Dwie trzecie wpływów pochodzi z dywidendy wypłaconej przez Mediaset, największego we Włoszech komercyjnego nadawcę telewizyjnego. Berlusconi - poprzez firmę inwestycyjną Fininvest - ma w spółce ponad połowę udziałów. Mediaset wypracował w ub.r. zysk netto w kwocie 370 mln euro, większy o 2% niż rok wcześniej. Wypłaty dla akcjonariuszy podniósł z 21 do 23 eurocentów na akcję.
Inna firma, której walory należą do premiera - Arnoldo Mondadori Editore, największy włoski wydawca magazynów - zwiększyła dywidendę o jedną piątą. Na konto Berlusconiego wpłynęła też dywidenda wypłacona przez bank Mediolanum. Kwotę 211 mln USD agencja Bloomberga uzyskała, biorąc pod uwagę zaangażowanie Fininvestu w poszczególnych spółkach publicznych i 85-proc. udział premiera w tym inwestycyjnym wehikule. Przed rokiem analogiczne obliczenia dały kwotę 163 mln USD. Do Fininvestu należą również akcje spółek niepublicznych, m.in. klubu piłkarskiego AC Milan. Nie wiadomo jednak, czy firmy te podzieliły się zyskami z udziałowcami.
67-letni Berlusconi jest najbogatszym demokratycznie wybranym przywódcą na świecie i zarazem najbardziej majętnym Włochem. Z fortuną 10 mld USD znalazł się w najnowszym rankingu miliarderów magazynu "Forbes" na 30. miejscu. Berlusconi twierdzi, że jako premier nigdy nie podjął decyzji faworyzujących jego firmy.
Berlusconi, gdy obejmował urząd w czerwcu 2001 r., obiecywał, że w perspektywie trzech miesięcy doprowadzi do uchwalenia prawa zapobiegającego powstawaniu konfliktu interesów między polityką a biznesem. Projekt stosownej ustawy, dzięki której Berlusconi będzie mógł zatrzymać udziały w spółkach, utknął jednak w parlamencie - mimo że partie popierające premiera mają w nim większość.
Bloomberg