Szefowie Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych twierdzą, że takie właśnie małe inwestycje są dla Polski korzystne, bo nie wymagają zbyt dużego wsparcia finansowego. Wstępne wyniki pokazują, że w 2003 r. udało się zahamować spadek napływu inwestorów.

Portugalski koncern, założony w 1960 roku, wytwarza części z tworzyw sztucznych do samochodów różnych marek (m.in. panele drzwiowe, wykładziny, schowki i wzmocnienia przodów aut). W nowej fabryce Simoldes zamierza wytwarzać podzespoły dla zakładów Volkswagena w Poznaniu i Peugeota/Toyoty w czeskim Kolinie. Produkcja powinna się rozpocząć w sierpniu tego roku.

W fabryce w Jelczu-Laskowicach docelowo znajdzie pracę około 170 osób. - Zastanawiamy się również nad dalszymi projektami w Polsce, które pozwolą na podwojenie produkcji do 2008-2009 roku - powiedział wczoraj prezes koncernu Christian Poyet. - Takie małe inwestycje są dla Polski bardzo korzystne, ponieważ tworzą dużo miejsc pracy, a inwestorzy nie oczekują zbyt dużej wartości wsparcia finansowego ze strony państwa - stwierdził Andrzej Szejna, wiceprezes PAIiIZ.

Przedstawił również pierwsze szacunki dotyczące bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce w 2003 r. Wyniosły około 6 mld dolarów, czyli tyle samo, ile w 2002 roku. - W tym roku spodziewamy się za to wzrostu inwestycji - powiedział wiceprezes PAIiIZ.