Zwyżka notowań spółek budowlanych nie jest tylko efektem mody na mniejsze firmy. Uzasadnienie fundamentalne jest następujące - inwestycje są jedynym składnikiem PKB, który jeszcze nie rośnie. Kiedy wreszcie zacznie, spółki budowlane mają być jednym z głównych beneficjentów. Można mieć wątpliwości, czy nawet jeśli rzeczywiście przedsiębiorstwa rozpoczną inwestycje, odbiorcą zwiększonych zamówień będą firmy giełdowe. Duża część z nich, po kilku latach kryzysu może nie być zdolna do udźwignięcia nowych kontraktów.
Po sześciu latach spadków, w zeszłym roku spółki budowlane wreszcie odżyły. Indeksy branżowe poszybowały w górę: WIG-Budownictwo zyskał w ostatnich 12 miesiącach ponad 90%, indeks Budownictwo (B) wyliczany przez Parkiet wzrósł ponad 150%. Lepszy wynik naszego redakcyjnego indeksu, w którego skład wchodzą wszystkie spółki budowlane, od wskaźnika giełdowego zdominowanego przez branżowe tuzy, świadczy o większym zainteresowaniu inwestorów mniejszymi firmami. Tak charakterystyczne dla ostatniej fali wzrostowej poszukiwanie "nowych tematów inwestycyjnych" bardzo często skupiało się na branży budowlanej.
Nie ulega wątpliwości, że trend długoterminowy na wykresie wskaźnika B jest wzrostowy.
Tylko część strat odrobiona
Trudno jednak użyć w stosunku do tej tendencji słowa hossa. Szczyt na wykresie indeksu ukształtował się w maju 1997 roku i w wyniku ostatniego wzrostu udało się odrobić tylko 38% poniesionych wtedy strat. Pod tym względem budownictwo znajduje się na ostatnim miejscu ze wszystkich giełdowych sektorów. Wracając jednak do bieżącej sytuacji indeksu B - ta jest bardzo korzystna. Po kilkudniowej korekcie wykres indeksu wybił się w górę, rozpoczynając kolejną falę wzrostową. Od kiedy w końcu listopada zeszłego roku spółki budowlane znalazły się w centrum zainteresowania, zwyżka na wykresie wskaźnika rozwinęła się w dwóch etapach. W pierwszym wartość indeksu wzrosła o 47%, w drugim o 26%. Wyciągając z tych dwóch wartości średnią, i na tej podstawie wyliczając zasięg obecnej zwyżki, otrzymamy 2050 punktów, jako hipotetyczny poziom, do którego dotrze indeks branżowy. To około 30% wyżej od wczorajszego zamknięcia.