Fuzje i przejęcia na całym świecie osiągnęły w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2004 r. łączną wartość 529 mld USD, co było największą kwotą od ostatniego kwartału 2000 r. Zainteresowanie łączeniem firm, zwłaszcza w bankowości, branży farmaceutycznej i telekomunikacji, wzrosło dzięki zwyżce notowań na rynku akcji, ożywieniu w gospodarce światowej oraz najniższym od 40 lat stopom procentowym.

Tendencja ta pojawiła się już w czwartym kwartale 2003 r. W ciągu minionych sześciu miesięcy wartość fuzji i przejęć zbliżyła się do 1 bln USD. Stanowiło to kontrast z dwuletnim załamaniem, które spowodowały spadek cen akcji, recesja oraz zaostrzenie wymagań dotyczących rachunkowości po bankructwach Enronu i WorldComu.

Największe korzyści z usług doradczych przy fuzjach i przejęciach uzyskały w pierwszym kwartale nowojorskie banki inwestycyjne. Ocenia się, że Goldman Sachs zarobił 489,6 mln USD dzięki transakcjom wartym 204 mld USD, a Morgan Stanley 344 mln USD, doradzając przy fuzjach i przejęciach o wartości 182,3 mld USD. Trzecie miejsce zajął J.P. Morgan Chase, który uzyskał 342 mln USD dzięki transakcjom wartym 181,4 mld USD, wyprzedzając Merrill Lyncha oraz Citigroup.

Zdecydowanie mniej aktywne były pod tym względem banki europejskie. Credit Suisse First Boston spadł na piętnaste miejsce na świecie z piątego rok wcześniej, UBS był czternasty, a Deutsche Bank szesnasty. Instytucje te nie uzyskały zleceń przy największych ofertach, ale niepowodzenia te uważają za przejściowe i liczą na rychłą poprawę.

Bloomberg