Na pierwszy rzut oka akcje cieszą się nadal zainteresowaniem funduszy emerytalnych. Ich łączna wartość wyniosła na koniec marca blisko 15,9 mld zł, czyli o ponad 211 mln zł więcej niż miesiąc wcześniej. Jednak już dane o tym, jaką część portfela inwestycyjnego OFE stanowią walory pokazują, że w marcu giełda nie stanowiła centrum zainteresowania tych instytucji. Udział akcji w aktywach OFE wyniósł bowiem 31,9%, czyli o 0,6 pkt proc. mniej niż na koniec lutego. Na redukcje zaangażowania w akcjach zdecydowało się aż 9 na 16 funduszy. Jak to jest możliwe, że wartość akcji w rękach OFE rośnie, a ich udział w portfelach spada?
To skutek wzrostu aktywów funduszy emerytalnych. O ile na koniec lutego ich łączna wartość sięgała blisko 46,7 mld zł, to na koniec marca było to już blisko 49,9 mld zł. Oznacza to wzrost o blisko 3,4%. Tymczasem indeksy giełdowe rosły w wolniejszym tempie - WIG20 w marcu zyskał 1,9%, a WIG - 2,4%. Wystarczyło więc, że fundusze wstrzymałyby się z zakupami na GPW, aby udział walorów w ich portfelach zmniejszył się. Jednak procentowy wzrost wartości akcji posiadanych przez OFE był mniejszy niż dynamika indeksów - wyniósł tylko 1,35%. Oznacza to, że część funduszy sprzedała niektóre walory. Na taki ruch zdecydowało się 7 funduszy. Największych pakietów pozbyły się OFE ING Nationale-Nederlanden (o wartości ok. 60 mln zł) oraz AIG (ponad 46 mln zł). Wprawdzie część funduszy kupowała (m.in. OFE PZU - za ponad 30 mln zł - oraz Allianz i Sampo - za ponad 20 mln zł), jednak łącznie fundusze zdecydowały się na wyprzedaż. Na rynek mogły trafić walory o łącznej wartości ponad 80 mln zł.