Wczoraj przyszła do mnie kandydatka, która jest, a raczej była, dyrektorem sprzedaży w jednej z największych firm na rynku dóbr konsumpcyjnych. Dwa tygodnie temu dowiedziała się, że straci posadę. Od razu zadzwoniła do mnie, aby umówić się na spotkanie, chociaż nigdy wcześniej nie miałem przyjemności poznać jej na interview. Mimo wszystko bardzo dobrze pamiętam rozmowę telefoniczną, jaką odbyliśmy trzy lata wcześniej. Poszukiwałem wówczas dyrektora generalnego do dużej firmy w sektorze słodyczy. Moja researcher polowała na nią przez sześć tygodni non stop. Kiedy nareszcie udało jej się zarówno zdobyć numer telefonu komórkowego, jak i połączyć tę panią ze mną, ta kategorycznie odmówiła spotkania. Oczywiście, nalegałem, pytając, dlaczego. Odpowiedziała, że czuje się lojalna wobec swojego pracodawcy. Powiedziałem, że tym bardziej jestem zainteresowany spotkaniem z nią. Na początku pomyślała, że to żart. Kiedy poinformowałem ją, że mój klient szuka osoby z poczuciem lojalności, milczała. Gdy dodałem, że można umówić się z headhunterem, pozostając całkowicie lojalnym swojemu pracodawcy, pani bardzo zdziwiła się i zaczęła mnie słuchać. Reszta rozmowy przebiegła zdecydowanie przyjemniej niż początek. Musiałem jednak pogodzić się z tym, że nie da się z nią umówić, ponieważ, jak twierdziła, pierwszy wolny termin miała dopiero za dwa miesiące.

Od tamtej rozmowy minęły trzy lata, obecnie jej ton głosu był już mniej pewny. Pani zarządzała silną ręką 600 osobami, ale sama nie potrafiła odnaleźć się na rynku pracy. Odmawiała spotkań z headhunterami, od kiedy rozpoczęła karierę w tej firmie, która jeszcze do niedawna wydawała jej się pracodawcą na wiele lat. I tak szybko upłynęło dziesięć lat bez kontaktu z rynkiem pracy. Teraz uświadomiła sobie, że nie potrafi zachować się jako kandydatka na spotkaniach kwalifikacyjnych, choć od drugiej strony prowadziła wiele rozmów z kandydatami.

Lojalność jest piękną cnotą, ale musi być odwzajemniona. Jednak żadna firma jako pracodawca nie może gwarantować lojalności w stosunku do nawet najlepszych swoich menedżerów. Na rynku pracy lojalność ma zupełnie inne oblicze. n

* Ewentualne podobieństwo występujących postaci do osób rzeczywistych jest całkowicie przypadkowe i niezamierzone.

Autor jest absolwentem ESCP - wiodącej szkoły biznesu we Francji. Ukończył socjologię pracy oraz zarządzanie. Pracę rozpoczął we Francji jako konsultant, a następnie już w Polsce jako attaché handlowy. W 1991 r. utworzył NAJ - pierwszą w Polsce agencję rekrutacyjną, a trzy lata temu otworzył biuro TranSearch, wyspecjalizowane w poszukiwaniach międzynarodowych. Prowadził ponad 400 zleceń na stanowiska wyższego szczebla.