W poniedziałek w Dzienniku Ustaw została opublikowana ustawa o VAT. Tego samego dnia ukazały się dwa rozporządzenia, umożliwiające rejestrację podatników. Nowa ustawa zakłada dwa rodzaje rejestracji - do potrzeb handlu wewnętrznego oraz do potrzeb wymiany wewnątrz Unii Europejskiej. I właśnie ta druga spędza sen z powiek urzędnikom fiskusa.
Dla firmy eksportującej do krajów Unii Europejskiej, rejestracja w urzędzie skarbowym, która daje jej prawo do używania przedrostka "PL" przy numerze NIP, jest przepustką do stawki zerowej VAT. Bez rejestracji towar wywieziony za granice będzie przez polskie służby skarbowe traktowany jakby został sprzedany w kraju. Czyli będzie objęty polską stawką VAT. Ponieważ towar importowany jest też objęty VAT-em w kraju docelowym, oznaczałoby to podwójne opodatkowanie tego samego produktu. Ta sama zasada będzie obowiązywać w Polsce, dlatego procedurze rejestracji dla potrzeb handlu unijnego muszą się też poddać polscy importerzy. Razem takiej rejestracji musi dokonać 100 tys. podmiotów.
Przedstawiciele resortu finansów twierdzą, że wszyscy zainteresowani zdążą na czas.
- Ministerstwo Finansów dołoży wszelkich starań, aby podatnicy zarejestrowali się na czas - powiedział minister finansów Andrzej Raczko. Pytany na konferencji prasowej przez dziennikarzy, co będzie, gdyby termin 1 maja nie został dotrzymany w każdym przypadku, odpowiadał ciągle to samo.
- Jeśli okaże się 2 maja, że nie wszyscy się zarejestrowali, będziemy o tym rozmawiać 2 maja - stwierdził na koniec.