Cena ropy naftowej oscylowała wczoraj wokół poniedziałkowego poziomu. Uczestnicy tego rynku nadal mają poważne wątpliwości, czy OPEC rzeczywiście zmniejszy wydobycie aż o 1 mln baryłek dziennie, tak jak zapowiedziała na niedawnym spotkaniu w Wiedniu. Z informacji spółek naftowych, producentów i analityków wynika, że w marcu OPEC zwiększyła wydobycie o 1,5%, do 28,45 mln baryłek dziennie. Tyle ropy kartel ten produkował ostatnio w listopadzie 2000 r. Dane te obejmują również wydobycie w Iraku, którego limity OPEC nie dotyczą. Produkcja ropy w Iraku wzrosła w marcu o 21%, do 2,38 mln baryłek i była najwyższa od lutego ub.r., a więc ostatniego miesiąca sprzed inwazji.

Mimo możliwego zmniejszenia wydobycia, minister ds. ropy Arabii Saudyjskiej Ali al-Naimi, podczas wizyty w Korei Południowej, obiecał gospodarzom "stabilne" dostawy ropy dla klientów na całym świecie. Na uspokojenie nastrojów na rynku paliwowym wpłynęła też prognoza przewidująca szósty już z rzędu tygodniowy wzrost zapasów ropy w Stanach Zjednoczonych. Raport o tych rezerwach będzie opublikowany dzisiaj po południu. Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w maju kosztowała po południu 30,85 USD, wobec 30,69 USD na poniedziałkowym zamknięciu.

Cena miedzi po dwóch dniach spadków, wczoraj znowu zaczęła rosnąć. Poniedziałkową przecenę o 3,3% spowodowało umocnienie się dolara, a przede wszystkim informacja spółki BHP Billiton, że zamierza ona zainwestować 870 mln USD w rozbudowę największej kopalni na świecie, chilijskiej Escondida. Wczoraj Billiton wiadomość tę potwierdził. Inwestycja ma zwiększyć wydobycie o 180 tys. ton rocznie, ale miedź z nowych złóż pojawi się na rynku nie wcześniej niż w drugiej połowie 2006 r. Do tego czasu, według wcześniejszych prognoz, popyt będzie przewyższał popyt. Zapasy miedzi, monitorowane przez londyńską giełdę, po raz pierwszy od lipca 1997 r., spadły poniżej 180 tys. ton. Na Międzynarodowej Giełdzie Metali w Londynie za tonę miedzi płacono 2895 USD, wobec 2880 na poniedziałkowym zamknięciu.

Po dwudniowej przecenie spowodowanej umocnieniem się dolara, wczoraj ponownie lekko zdrożały kontrakty terminowe na złoto. Barclays Capital obniżył prognozę średniej tegorocznej ceny złota do 410, z 420 USD. Wczoraj uncja złota z dostawą w czerwcu zdrożała na nowojorskim rynku Comex o 43 centy, do 416,45 USD.