W latach 2004 - 2006 z Funduszy Strukturalnych Unii Europejskiej otrzymamy 13 mld euro. - Z czego ponad 3 mld będzie czekało na polskich przedsiębiorców - powiedział Krzysztof Krystowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej.
Unia faworyzuje mniejsze firmy
Głównymi beneficjentami będą małe i średnie firmy, do których trafi prawie 75% środków. Będą one mogły ubiegać się między innymi o: dotacje inwestycyjne (na zakup maszyn, sprzętu komputerowego oraz mebli i wyposażenia), a także o pieniądze na wdrażanie systemów jakości oraz nowych rozwiązań technicznych. Programy te nie będą jednak dostępne dla dużych przedsiębiorstw. Według definicji, duża firma zatrudnia ponad 250 pracowników. Jednak okazuje się, że od tej reguły jest wyjątek i nawet przedsiębiorstwo, w którym pracują trzy osoby, może zostać zaklasyfikowane jako duże. - Wystarczy, że ponad 25% udziałów w danym podmiocie należy do firmy dużej - objaśnia Danuta Jabłońska, dyrektor departamentu zarządzania Programem Wzrostu Konkurencyjności Gospodarki w resorcie gospodarki. - To nie jest nasze widzimisię - takie regulacje obowiązują na terenie całej Unii - dodała D. Jabłońska.
Wykorzystamy całą pulę
Zdaniem strony rządowej, nie powinno być problemów z wchłonięciem czekających na polskich przedsiębiorców pieniędzy. - Może w 2004 roku nie wykorzystamy wszystkich środków, ale w kolejnym roku z całą pewnością uzupełnimy te braki - uważa Jarosław Pietras, sekretarz stanu w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej. Potwierdza to K. Krystowski. - Na początku nie było najlepiej także z wykorzystywaniem środków z funduszy przedakcesyjnych, ale w końcu osiągnęliśmy poziom 97%. Tak będzie i teraz - powiedział. Wszyscy są zgodni, że doświadczenia przy aplikacji o środki przedakcesyjne z pewnością pomogą podczas starań o pieniądze, które nas czekają po naszym wejściu do UE.