Obecnie nowojorska firma, globalnie czwarta w branży, poza USA generuje jedną trzecią przychodów. J. Isaacs chciałby doprowadzić do tego, by wypracowywała połowę. - By osiągnąć ten cel musimy przeprowadzić przejęcia - stwierdził wczoraj w wywiadzie dla Bloomberga. Zapowiedział, że rynek bankowości inwestycyjnej w Europie będzie zdobywać również poprzez zwiększanie zatrudnienia.
W zeszłym roku za prawie 3 mld USD Lehman przejął firmę zarządzającą aktywami Neuberg Berman. Wzmocnił przez to pozycję w USA, ale np. w Europie wciąż odstaje od konkurencji. Jeśli chodzi o przychody, firma nie uzyskuje na naszym kontynencie nawet połowy tego, co Goldman Sachs.
Isaacs twierdzi, że jeszcze nie znalazł odpowiedniego kandydata do przejęcia w Europie i dodaje, że "nie zamierza się z tym spieszyć". - Trudno jest znaleźć firmę, dzięki której zrealizujemy nasz cel - mówił wczoraj. - Albo cena, jakiej żądają, jest zupełnie niezgodna z wartością, albo firmy nie pasują do naszej strategii - wyjaśnił.
Eksperci wskazują, że celem przejęcia mogłaby być Cazenove Group, założona prawie 180 lat temu brytyjska firma brokerska. Doradza ona wielu dużym korporacjom na Wyspach. W styczniu o rzekomych rozmowach Lehmana w sprawie jej przejęcia pisał "Sunday Times", Isaacs nie chciał jednak wczoraj komentować tych doniesień. Jako kandydata do przejęcia w Europie wymienia się też niemiecki bank inwestycyjny Dresdner Kleinwort Wasserstein, należący obecnie do Allianza.
Wielu udziałowców Lehmana wolałoby, by firma zapomniała o akwizycjach. Podkreślają, że bank odnosi sukcesy, koncentrując się na wzroście organicznym. Jako dowód podają, że w ostatnim kwartale wykazał znacznie większą dynamikę wzrostu zysku niż konkurenci - Goldman Sachs czy Morgan Stanley.