W poprzednim numerze PARKIETU informowaliśmy, że 25 marca br. Zespół do spraw Gospodarki Lekami działający przy ministrze zdrowia wysłał do firm farmaceutycznych pismo. Stawiał w nim ultimatum, że jeżeli nie wprowadzą obniżek, to ich leki wypadną z list refundacyjnych. Dotyczyło to preparatów, których cena przewyższała o co najmniej 50% cenę najtańszego leku z list refundacyjnych. Zdaniem Piotra Błaszczyka, szefa Zespołu i jednocześnie dyrektora Departamentu Polityki Lekowej Ministerstwa Zdrowia, takie obniżki wyszłyby na korzyść pacjentom, którzy mogliby mniej płacić za leki.
Sprzeciw środowiska
Większość organizacji (Stowarzyszenie Przedstawicieli Firm Farmaceutycznych w Polsce, Izba Gospodarcza Farmacja Polska i Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego), w skład których wchodzą producenci i importerzy leków, twierdzi, że żądanie Zespołu w sprawie obniżki cen, nie znajduje uzasadnienia w przepisach prawa. Podejmuje on bowiem uchwały w indywidualnych sprawach. Nie ma kompetencji do tworzenia pozaustawowych generalnych reguł dotyczących kryteriów refundacji leków.
O zasadach refundacji mówi ustawa o Narodowym Funduszu Zdrowia, zaś o ustalaniu cen urzędowych leków (co jest niezbędne do wpisu na listy refundacyjne) ustawa o lekach. W żadnym przypadku jedynym kryterium dotyczącym obecności preparatów na listach nie jest cena, co proponuje Zespół.
Na bakier z prawem unijnym