Reklama

Ofert publicznych powinno być więcej

Większość tegorocznych wpływów z prywatyzacji pochodzi ze sprzedaży resztówek Skarbu Państwa. - MSP chce zwiększyć pulę firm, których akcje trafią na warszawską giełdę. - Resort zamierza współpracować z KPWiG w przygotowywaniu spółek do wprowadzenia do obrotu publicznego.

Publikacja: 09.04.2004 09:48

Tegoroczne wpływy prywatyzacji wynoszą 1,02 mld zł (stan na 1 kwietnia br.). To dopiero 11,5% przychodów zaplanowanych na 2004 r. Okazuje się, że większość wpływów pochodzi ze sprzedaży akcji firm, które resort skarbu umieścił na tzw. liście 211. Z danych MSP wynika, że wynoszą one 841,27 mln zł. Listę ogłoszono w marcu. Miała być dowodem, że resort rzeczywiście dąży do przyspieszenia procesów prywatyzacji. - Od początku wokół listy narosło sporo mitów - twierdzi Przemysław Morysiak, wiceminister skarbu. - Na liście znajdują się zarówno firmy, których proces prywatyzacji dopiero co się rozpoczął, jak i takie, w których Skarb Państwa ma już mniejszościowe udziały. Ich sprzedaż oznacza najczęściej zakończenie procesu prywatyzacji - dodaje.

Sprzedaż resztówek

Rzeczywiście, na razie MSP najlepiej idzie zbywanie mniejszościowych pakietów - wpływy z prywatyzacji "rozpoczętych" w br. wyniosły zaledwie 8,64 mln zł (w tym z Polskich Hut Stali - 5,87 mln zł). Do tej pory z listy 211 sprzedano resztówki w 16 spółkach. Największe tegoroczne wpływy pochodziły ze sprzedaży pakietu akcji GZE szwedzkiemu Vattenfallowi - 823,38 mln zł. Z dużych transakcji, choć spoza listy, można wymienić jeszcze resztówkę w Philip Morris Polska (51,84 mln zł) oraz w grodziskiej Polfie (29,78 mln zł).

W najbliższych tygodniach można spodziewać się jednak kilku dużych transakcji. Dotyczyć one będą również spółek notowanych na warszawskiej giełdzie. Których? - Zamierzamy zbyć posiadane akcje Jelfy, Impexmetalu i Kopeksu - mówi P. Morysiak. Nie określa jednak, jak duże pakiety będą trafiać na rynek. MSP szuka już doradcy przy sprzedaży Jelfy. Inwestorzy dla Impexmetalu mają być wybrani w drodze rokowań. Szacunkowe wpływy z tych dwóch transakcji mogą wynieść 260-270 mln zł.

Wiosenny debiut WSiP

Reklama
Reklama

MSP nie rezygnuje również z planów prywatyzacji poprzez giełdę. Według M. Morysiaka, oferta publiczna Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych powinna nastąpić jeszcze w tym półroczu. Powód? P. Morysiak uważa, że lepiej by było, żeby spółki SP nie były wprowadzane na parkiet w tym samym czasie. - Spychanie wszystkich debiutów, np. na IV kwartał, nie służy dobrze rynkowi i cenom - wyjaśnia. - Trzeba również pamiętać, że latem spada zainteresowanie inwestorów giełdą, dlatego też chcemy, aby spółka zadebiutowała na giełdzie jak najszybciej - dodaje.

Prospekt emisyjny WSiP trafił w marcu do KPWiG, jest więc szansa, że ich akcje już wkrótce zadebiutują na warszawskim parkiecie. MSP chce sprzedać do 60% akcji w drodze rokowań z inwestorami głównie finansowymi, bo WSiP nie potrzebuje inwestora branżowego. Pakiet 25% akcji ma zostać sprzedany bezpośrednio na giełdzie. Szacowane wpływy ze sprzedaży WSiP wynoszą przynajmniej 400 mln zł.

Kto będzie następny? - Wiele zależy od tego, jak będą przebiegały poszczególne etapy procesów prywatyzacyjnych - mówi P. Morysiak. MSP zaplanowało na ten rok sprzedaż poprzez giełdę: grupy energetycznej Enea, PKO BP (do 30%), Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa oraz Południowego Koncernu Energetycznego. W marcu zakończył się proces wyboru doradcy prywatyzacyjnego dla PKO BP. P. Morysiak potwierdza, że debiut giełdowy banku powinien nastąpić najpóźniej w listopadzie br.

W tym miesiącu upływa termin składania ofert na doradztwo przy prywatyzacji firmy Enea. Przeprowadzenie oferty w tym roku jest prawdopodobne, bo grupa przeszła już konsolidację. Czy zatem akcje dystrybutora energii trafią na parkiet jako następne? - Nie jest to wykluczone - mówi wiceminister.

Współpraca z Komisją

Zdaniem analityków, przeprowadzenie ofert publicznych gazowego PGNiG oraz PKE może być w tym roku bardzo trudne. Samo oszacowanie wartości złóż, należących do gazowej firmy, może zająć od pół do roku. Z kolei PKE wymieniany jest jako jeden z liderów konsolidacji pionowej sektora energetycznego w Polsce, co nie ułatwia oszacowania wartości koncernu. - Zrobimy wszystko, aby doszło do debiutów tych firm w tym roku - twierdzi P. Morysiak. Przypomina, że na liście znajduje się kilka innych firm, których akcje mogą również trafić na warszawski parkiet. - Ciągle mamy dużą swobodę. Na liście mamy jeszcze Polmos Białystok czy Ciech, które również mają być prywatyzowane poprzez giełdę - twierdzi.

Reklama
Reklama

Zapewnia, że resort będzie teraz przykładał większą wagę do wcześniejszego przygotowania spółek do giełdowej sprzedaży. - Niestety, do tej pory tego nie robiono. A przecież można było wprowadzić spółkę do obrotu publicznego, tak aby móc sprzedać pakiet jej akcji, gdy koniunktura rynkowa się poprawi - mówi. Według niego, MSP już podjęło współpracę z Komisją Papierów Wartościowych i Giełd oraz zarządem GPW, która pozwoli na optymalizację procedur dopuszczania spółek do rynku publicznego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama