Tegoroczne wpływy prywatyzacji wynoszą 1,02 mld zł (stan na 1 kwietnia br.). To dopiero 11,5% przychodów zaplanowanych na 2004 r. Okazuje się, że większość wpływów pochodzi ze sprzedaży akcji firm, które resort skarbu umieścił na tzw. liście 211. Z danych MSP wynika, że wynoszą one 841,27 mln zł. Listę ogłoszono w marcu. Miała być dowodem, że resort rzeczywiście dąży do przyspieszenia procesów prywatyzacji. - Od początku wokół listy narosło sporo mitów - twierdzi Przemysław Morysiak, wiceminister skarbu. - Na liście znajdują się zarówno firmy, których proces prywatyzacji dopiero co się rozpoczął, jak i takie, w których Skarb Państwa ma już mniejszościowe udziały. Ich sprzedaż oznacza najczęściej zakończenie procesu prywatyzacji - dodaje.
Sprzedaż resztówek
Rzeczywiście, na razie MSP najlepiej idzie zbywanie mniejszościowych pakietów - wpływy z prywatyzacji "rozpoczętych" w br. wyniosły zaledwie 8,64 mln zł (w tym z Polskich Hut Stali - 5,87 mln zł). Do tej pory z listy 211 sprzedano resztówki w 16 spółkach. Największe tegoroczne wpływy pochodziły ze sprzedaży pakietu akcji GZE szwedzkiemu Vattenfallowi - 823,38 mln zł. Z dużych transakcji, choć spoza listy, można wymienić jeszcze resztówkę w Philip Morris Polska (51,84 mln zł) oraz w grodziskiej Polfie (29,78 mln zł).
W najbliższych tygodniach można spodziewać się jednak kilku dużych transakcji. Dotyczyć one będą również spółek notowanych na warszawskiej giełdzie. Których? - Zamierzamy zbyć posiadane akcje Jelfy, Impexmetalu i Kopeksu - mówi P. Morysiak. Nie określa jednak, jak duże pakiety będą trafiać na rynek. MSP szuka już doradcy przy sprzedaży Jelfy. Inwestorzy dla Impexmetalu mają być wybrani w drodze rokowań. Szacunkowe wpływy z tych dwóch transakcji mogą wynieść 260-270 mln zł.
Wiosenny debiut WSiP