Początek wtorkowej sesji przyniósł dalszy ruch w górę na rynku kontraktów terminowych. Zwyżki na giełdach amerykańskich i azjatyckich umożliwiły otwarcie ponad najbliższym oporem, znajdującym się na poziomie 1842 pkt, co dało impuls do dalszego wzrostu. Potwierdziło to czwartkowe wybicie z niewielkiego klina widocznego na wykresie 60-minutowym. Dalsza część sesji była już konsekwencją zakończenia czterodniowej, dość płaskiej korekty. Przebicie ostatnich szczytów oraz sygnały kupna na wskaźnikach intraday zostały wykorzystane do otwierania kolejnych długich pozycji, a silne zwyżki potwierdził wolumen obrotu. Niedźwiedziom dała się również we znaki utrzymująca się na bardzo niskim poziomie baza, która jak przystało na wybicie, sięgała prawie 20 pkt.
Wyraźne wyjście z konsolidacji trwającej kilka tygodni oraz pokonanie poziomu 1800 pkt., pozwalało z optymizmem spojrzeć w przyszłość. Kontrakty dotarły już jednak w okolice 1900 pkt, gdzie można upatrywać potencjalnego poziomu dla realizacji zysków. Nie można wykluczyć jednak ataku na górne ograniczenie kanału wzrostowego, znajdującego się obecnie w okolicach 1920 pkt. Sygnałem świadczącym o możliwości pogorszenia koniunktury będzie pokonanie linii trendu wzrostowego, łączącej dołki z kwietnia. Co prawda wskaźniki dzienne potwierdzają wzrost i sugerują dalszą kontynuację zwyżki, jednak rodzimy rynek terminowy bardzo nie lubi utrzymywać trendu dłużej niż kilka sesji, więc otwieranie nowych długich pozycji, zwłaszcza w okolicach górnego ograniczenia wspomnianego kanału, jest nieco ryzykowne. Najbardziej prawdopodobny na najbliższych sesjach wydaje się więc scenariusz płaskiej korekty w okolicach 1900 pkt.