Początek wtorkowych notowań w USA był zimnym prysznicem dla zwolenników kontynuacji zwyżki. Pomimo napływu pozytywnych informacji indeksy nie zdołały utrzymać się na plusie nawet przez dwa kwadranse. Choć wczorajsze zachowanie amerykańskich giełd nie rozstrzyga średniookresowej sytuacji, to stanowi mocny argument przeciw dalszemu ruchowi w górę. Można przypuszczać, że słabość rynków w USA była wynikiem rosnącej rentowności obligacji. W rezultacie wykres dochodowości 10-latek przedostał się wczoraj ponad 4-letnią linię trendu malejącego, dając wyraz obawom, że stopy procentowe zostaną podniesione wcześniej niż dotąd się spodziewano. Niepewność związana z tym, jak amerykańska gospodarka będzie funkcjonować w warunkach zwiększających się kosztów pieniądza, jest obecnie najważniejszym czynnikiem zniechęcającym do inwestowania w tamtejsze akcje. W tej sytuacji wyjście ponad tegoroczne szczyty jest mało realne.

W dłuższym okresie rysują się dwa warianty dla szerokiego rynku w USA: tendencji bocznej, której granice wyznaczą ekstrema z I kwartału albo zmiany trendu na malejący, który w kolejnych tygodniach sprowadzi S&P 500 w okolice 1000 pkt. Zachowanie dziennego MACD może podpowiedzieć, który z nich się zrealizuje. Wskaźnik właśnie testuje poziom równowagi. Jeśli odbije się od niego i ponowi sygnał sprzedaży, będzie to przemawiać za pesymistycznym scenariuszem.

W ważnym miejscu znalazł się Nasdaq. Średnia krocząca z 45 sesji znajduje się prawie dokładnie w tym samym miejscu, co średnia 100-sesyjna. Przecięcie od góry dłuższej przez krótszą byłoby kolejnym elementem potwierdzającym pogarszanie się koniunktury. Silnym wsparciem pozostaje ostatnia luka hossy z dolnym ograniczeniem przy 2019 pkt. Zamknięcie poniżej tego poziomu grozić będzie dalszą przeceną.

Nikkei utknął na wysokości 12 tys. pkt. Tutaj silny opór wyznaczają dołki z I kwartału 2001 r. oraz wierzchołki z I półrocza 2002 r. Silne wykupienie rynku, sygnalizowane przez wysokie wartości tygodniowego Stochastica, wraz z widoczną na tygodniowym MACD negatywną dywergencją zmniejszają szanse na przełamanie tej bariery.