Na początku tego roku Wiesław Rozłucki prognozował, że w 2004 r. na warszawskim parkiecie może zadebiutować 15 podmiotów. - Te plany były ostrożne. Już w I półroczu na giełdzie może znaleźć się 10-12 nowych firm - mówi prezes. - Spółki powinny korzystać z ożywienia na rynku, ponieważ nigdy nie wiadomo, jak długo potrwa dobra koniunktura. O wzmożonym zainteresowaniu giełdą świadczy także duża liczba zapytań ze strony firm kierowana bezpośrednio do władz GPW. - W sprawie upublicznienia rozmawiamy z różnymi firmami, nie tylko z Polski. Są na różnych etapach przygotowywania prospektów emisyjnych. - mówi W. Rozłucki. Prezes twierdzi, że w tej chwili mamy do czynienia z rekordowym zainteresowaniem rynkiem, także ze strony mniejszych spółek. - Obalona została teza, że giełda jest tylko dla dużych.

Giełda z zyskiem

Poprawa koniunktury, rosnące obroty i osiąganie szczytów przez kolejne indeksy powodują, że korzysta na tym też GPW. Ubiegły rok zakończyła zyskiem w wysokości kilkunastu milionów złotych. Prezes W. Rozłucki nie ujawnił jednak, czy to jest wynik operacyjny, czy netto. Szczegóły najpierw pozna rada nadzorcza. W 2004 r. wynik może być jeszcze lepszy m.in. dzięki nowym spółkom na parkiecie, a także dalszemu wzrostowi obrotów. - Giełda ma wysokie koszty stałe, dlatego większe obroty to większy zysk operacyjny - twierdzi W. Rozłucki. - Myślę, że dzięki temu będzie możliwe dalsze obniżanie opłat dla emitentów.

Nie wszyscy chcą ładu

Do większego zainteresowania giełdą wśród inwestorów przyczyniły się także lepsze wyniki spółek notowanych na GPW. W. Rozłucki uważa, że ich poprawie sprzyja przyjęcie dobrych praktyk przez przedsiębiorstwa. Do tej pory spośród wszystkich firm notowanych na warszawskiej giełdzie, tylko ŁDA Invest nie przesłała informacji dotyczącej przestrzegania zasad ładu korporacyjnego. 72 spółki przyjęły wszystkie punkty, natomiast 11 żadnego. Wśród nich są dwie firmy z WIG20 - Cersanit i Orlen. Ta ostatnia czeka z przyjęciem dobrych praktyk na powstanie sądu arbitrażowego. - Inwestorzy powinni bacznie zwracać uwagę na takie firmy, ponieważ jak pokazuje doświadczenie z innych giełd, inwestycje w spółki nie przestrzegające corporate governance cechuje podwyższone ryzyko - uważa Wiesław Rozłucki.