Fundusze emerytalne, inwestycyjne i ubezpieczeniowe stanowiły we wrześniu 2003 r. ponad 38% oszczędności Polaków utrzymywanych w formie lokat bankowych. Dla porównania, pod koniec 2002 r. było to ok. 26% - wynika z najnowszego "Raportu o inflacji", opublikowanego przez NBP.
Największy wzrost aktywów miał miejsce w funduszach inwestycyjnych. Pod koniec września ub.r. zarządzały one 32,2 mld zł, kwotą o dwie trzecie większą niż w grudniu 2002 r. (NBP wziął pod uwagę tylko udziały gospodarstw domowych). Aktywa OFE wzrosły w tym czasie o jedną trzecią, do 41,6 mld zł. Zwiększyła się też wartość polis ubezpieczeniowych na życie. W III kwartale ub.r. kwota takich oszczędności wynosiła 5,4 mld zł wobec 4,2 mld zł pod koniec 2002 r.
Znacznie wolniej od form pośrednich rosła wartość bezpośrednich inwestycji na rynku kapitałowym. Pod koniec trzeciego kwartału ub.r. wynosiły one 26,6 mld zł, wobec 24,3 mld zł w grudniu 2002 r. W tym czasie wzrosła wartość indywidualnych inwestycji w akcje (o ponad 12%, do 9,1 mld zł). Skurczyły się natomiast oszczędności utrzymywane w formie obligacji oszczędnościowych i bonów skarbowych.
W ocenie NBP, nadal kontynuowany jest proces odpływu środków z lokat bankowych do innych form oszczędzania, który rozpoczął się w połowie 2002 r. Jest to spowodowane spadkiem oprocentowania oraz dobrą koniunkturą na giełdzie. W okresie od grudnia 2002 r. do września 2003 r. relacja pośrednich i bezpośrednich inwestycji na rynku kapitałowym do oszczędności ulokowanych w bankach wzrosła z niespełna 38% do prawie 51%.
Mimo wzrostu zainteresowania pośrednim i bezpośrednim inwestowaniem na rynku kapitałowym Polacy nadal odstają pod tym względem od mieszkańców państw lepiej rozwiniętych gospodarczo. Wprawdzie lokaty w bankach preferują też mieszkańcy UE, ale odsetek zainteresowanych takim oszczędzaniem jest mniejszy niż w naszym regionie. Amerykanie najchętniej inwestują natomiast w fundusze i w akcje (36%).