Dokończenie na str. 6
Dokończenie ze str. 5
dealerów chciała zrobić zapasy przed wejściem do Unii Europejskiej. Poza tym, rolnicy mieli większe możliwości zakupów, gdyż wzrosły ceny zbóż i mieli więcej środków na zakup nawozów.
A jakie produkty chemiczne, oprócz nawozów, dobrze się w zeszłym roku sprzedawały?
Różne. Chciałbym podkreślić, że w Polsce nie ma tak naprawdę firm produkujących wyłącznie nawozy. Wszystkie wytwarzają również inne produkty. W przypadku Zakładów Azotowych Tarnów 18% produkcji stanowią nawozy, reszta to tworzywa sztuczne. Zakłady Azotowe Puławy oprócz nawozów wytwarzają też kaprolaktam, związki nadtlenowe i melaminę. Większość produktów chemicznych sprzedawała się dobrze.
Jak Pan ocenia pomysł utworzenia holdingu melaminowo-nawozowego z zakładów w Tarnowie, Puławach i Kędzierzynie i nawozów fosforowych w Policach?
Na pewno "większe" jest "silniejsze". Żadna z polskich firm poza Orlenem nie ma odpowiedniej wielkości sprzedaży. Płocki koncern w porównaniu z zachodnimi koncernami też jest maluszkiem. Stworzenie jednego czy dwóch koncernów nawozowych jest racjonalne m.in. z punktu widzenia obniżki kosztów logistycznych, marketingowych itp.
Czy ewentualna konwersja długów firm chemicznych wobec PGNiG na akcje tych koncernów jest możliwa do przeprowadzenia?
Jest to dobry pomysł. Nie tak dawno PGNiG przeprowadził konwersję długów Anwilu. Został akcjonariuszem włocławskiej spółki, a później sprzedał te akcje Orlenowi, który jest strategicznym inwestorem firmy do dziś.
Z którymi jeszcze firmami chemicznymi Orlen powinien wejść w związki kapitałowe albo w ścisłą współpracę, żeby obie strony miały korzyści?
Przede wszystkim, moim zdaniem, płocka firma nie ma już możliwości rozwoju na rynku paliwowym. Orlen nie jest konkurencyjny cenowo, inne firmy oferują znacznie tańsze paliwo. Np. słowacki Slovnaft. Jedyną szansę rozwoju Orlenu widzę właśnie w części petrochemicznej. Inwestycje np. w Dwory, Tarnów, Kędzierzyn, to odejście naturalne dla płockiego koncernu od kurczącego się rynku paliw. Poprzez takie powiązania powstałby koncern zintegrowany pionowo - czyli od surowca do produktu finalnego. W ten sposób uzyskuje się najwyższą rentowność.
Jakie działania powinny podjąć firmy chemiczne, żeby przyciągnąć inwestorów?
Spółki te pracują na ogromnych terenach, często ich wykorzystanie sięga zaledwie 30%. Powinny więc tworzyć parki przemysłowe i sprzedawać innym przedsiębiorstwom tereny pod przyszłe inwestycje. Poza tym muszą jeszcze przeprowadzić redukcję zatrudnienia.
Co oznacza dla firm chemicznych wejście Polski do Unii Europejskiej?
Przede wszystkim dyskutowany obecnie program REACH, który niesie wiele rewolucyjnych zmian. Np. w związku z koniecznością kosztownej rejestracji substancji chemicznych, nowe receptury np. dla przemysłu kosmetycznego. Obecnie w Parlamencie Europejskim odbywają się spotkania na ten temat. Wiele firm na to po prostu nie stać. Zgodnie ze wstępnymi badaniami przyjęcie zapisów w takim kształcie, jak zostały zaproponowane przez Komisję Europejską w samych tylko Niemczech mogłoby spowodować utratę ok. 2 mln miejsc pracy w sektorze chemicznym.
A w Polsce?
Nie mamy dokładnych wyliczeń. Ale można spodziewać się, że pracę straciłoby ok. 50% osób. Wiele małych i średnich firm mogłoby upaść. Już obecnie koszty rejestracji produktów są w Europie 10 razy wyższe niż w USA, a czas jest trzykrotne dłuższy. Po wejściu w życie programu REACH różnica ta wzrosłaby kilkukrotnie. Jest to szalony brak konkurencyjności europejskiego przemysłu chemicznego. Mam nadzieję jednak, że REACH nie zostanie wdrożony w tak ostrej postaci, jak to jest obecnie proponowane.
Czy są to tylko nadzieje, czy rzeczywiście możemy liczyć na złagodzenie przepisów i obronę krajowego przemysłu chemicznego?
Nasze szanse obrony są realne. Komisja Europejska przy ustalaniu przepisów nie wzięła pod uwagę 10 nowych krajów, które teraz wchodzą do Unii. Przecież my w ciągu 10 lat musieliśmy nadrobić kilkudziesięcioletnie opóźnienia. Teraz dostajemy nowy tor przeszkód.
Co Izba robi, żeby obronić rodzimych producentów przed zagrożeniami, jakie niesie ze sobą REACh?
Lobbujemy w interesach polskich spółek. Mam nadzieję, że będziemy skuteczni.
Dziękuję za rozmowę.