Przed czterema laty na licencje UMTS w Europie telekomy wydały sporo ponad 100 mld euro. Najwięcej w Niemczech, gdzie na pozwoleniach rząd zarobił 50 mld euro, niewiele mniej w Wielkiej Brytanii. Po kilka licencji kupili Vodafone, Deutsche Telekom (dla komórkowego T-Mobile), France Telecom (z myślą o Orange) czy hiszpańska Telefonica (Telefonica Moviles). Wszystkie firmy liczyły, że usługi trzeciej generacji wprowadzą najpóźniej po dwóch latach i szybko zbiją na fortunę.
Wobec opóźnień dostaw sprzętu i telefonów oraz niewystarczającego zainteresowania konsumentów, do dziś na trzeciej generacji telekomy nie zarobiły ani grosza. Wiedząc, że nie sprostają zadeklarowanym przy zakupie licencji inwestycjom (operatorzy musieli przed wyznaczonym terminem zapewnić dostęp do UMTS-u określonemu odsetkowi populacji), część firm odsprzedała bądź zrezygnowała z pozwoleń w niektórych krajach. Tak postąpiła np. Telefonica w przypadku Niemiec i Włoch czy Orange w Szwecji.
Pionier z Dalekiego Wschodu
Jednym z nabywców licencji był Hutchison Whampoa, konglomerat z Hongkongu, kontrolowany przez najbogatszego Azjatę - Li Ka-shinga. I właśnie firma z Dalekiego Wschodu została pionierem telefonii trzeciej generacji na Starym Kontynencie (wcześniej znana była z inwestycji w akcje europejskich telekomów). W marcu ub.r. w Wielkiej Brytanii ofertę zaprezentowała spółka 3 UK, a we Włoszech - 3 Italia, w których Hutchison objął większość udziałów. Po dwóch miesiącach przyszedł czas na Austrię i Szwecję, trochę później Hutchison pojawił się w Danii. Spółki z Wysp i z Włoch postawiły sobie za cel pozyskanie po milionie abonentów w pierwszym roku działalności. Do końca zeszłego roku obu nie udało się jednak przyciągnąć łącznie nawet jednej trzeciej zakładanej liczby. Dopiero teraz - włączając Australię i rodzimy rynek - Hutchison przekroczył liczbę miliona abonentów na usługi 3G.
W opublikowanym miesiąc temu raporcie za ubiegły rok konglomerat wykazał - przed opodatkowaniem i odsetkami - stratę ponad 18 mld HK$ (2,4 mld USD). - 3G bez wątpienia przyniesie jeszcze więcej strat, ale tego się spodziewamy. Najgorsze jednak za nami - komentował Li Ka-shing. Słabe wyniki na brytyjskim rynku sprawiły, że w listopadzie swoje 15% udziałów w 3 UK sprzedał Hutchisonowi holenderski telekom Royal KPN. Jedynym partnerem konglomeratu na Wyspach pozostał japoński NTT DoCoMo, jednak chodzą pogłoski, że również chce wycofać się z inwestycji. Mimo dotychczasowych niepowodzeń, w operacjach na polu 3G Hutchison na plus chce wyjść w 2005 r.