Rosyjska firma jest przedsiębiorstwem zajmującym się produkcją, transportem i dystrybucją energii elektrycznej. Działa na terenie Obwodu Kaliningradzkiego. - Chcemy spróbować połączyć system energetyczny Obwodu Kaliningradzkiego z Polską. Dawałoby to nam możliwość sprzedaży energii do Kaliningradu, a w przypadku gdyby ceny po tamtej stronie były atrakcyjne, to można byłoby energię "puszczać" i w drugą stronę - wyjaśnił Jan Ryszard Kurylczyk, wojewoda pomorski.

Wojewoda pomorski podkreślił jednak, że na razie brak jest odpowiedniej infrastruktury do przesyłu. Dodał, że obecnie istnieje projekt linii między Mamonowem a Braniewem, który dałby szansę takiego połączenia, ale też nie w pełni, bo tych dwóch systemów energetycznych bezpośrednio połączyć nie można. - Rosyjski system energetyczny jest potężny i każde wahania częstotliwości mogłyby mieć wpływ na nasz system - stwierdził.

Z kolei Oleg Gladkov, prezes Yantenergo, dodał, że dziś jest za wcześnie, aby mówić o korzyściach finansowych dla jego spółki. - Jest wprawdzie projekt techniczny linii Mamonowo-Braniewo, ale dyskusja będzie mogła się rozpocząć dopiero, kiedy będzie powołana polska Grupa G-8 - stwierdził szef Yantarenergo.

PAP