Reklama

G-7 wobec przeszkód hamujących ożywienie

Waszyngton będzie gościć w końcu bieżącego tygodnia ministrów finansów i prezesów banków centralnych państw G-7, a także przedstawicieli MFW oraz Banku Światowego. Głównym problemem, przed którym stanie to gremium, jest zapewnienie trwałego wzrostu gospodarczego poprzez usunięcie przeszkód utrudniających ożywienie.

Publikacja: 22.04.2004 09:45

Po raz pierwszy od czterech lat ministrowie finansów i szefowie banków centralnych największych potęg ekonomicznych nie muszą zastanawiać się, jak zażegnać kryzys gospodarczy.

Jak stworzyć warunki

do trwałego wzrostu

Podczas spotkania w Waszyngtonie ich zadaniem będzie stworzenie warunków do trwałej poprawy koniunktury, której coraz wyraźniejsze oznaki widoczne są w różnych częściach świata. W konferencji wezmą też udział wysocy funkcjonariusze MFW oraz Banku Światowego.

Perspektywy gospodarcze są obecnie znacznie lepsze niż w ciągu kilku ostatnich lat. Według prognozy sporządzonej przez Goldman Sachs, tegoroczny wzrost w gospodarce światowej ma wynieść 4,7%, a nie - jak wcześniej przewidywano - 4,5%. Oznacza to wyraźną poprawę w stosunku do 2,6% uzyskanych w 2003 r., według danych Banku Światowego. Korekta w górę tegorocznej prognozy wzrostu wiąże się głównie z ożywieniem w Japonii po latach stagnacji i recesji.

Reklama
Reklama

Mniejsze ryzyko

kryzysów finansowych

Zwiększona aktywność ekonomiczna na świecie zmniejszyła ryzyko kryzysów finansowych. Pozytywnym zjawiskiem była w I kwartale 2004 r. stabilizacja kursu dolara do euro. Jego spadek o 0,2% to najmniejsza zmiana od III kwartału 1996 r.

Podczas rozmów w Waszyngtonie wypłynie sprawa dysproporcji między wyraźnym ożywieniem w gospodarce USA a powolną poprawą koniunktury w Niemczech i Francji. Amerykański sekretarz skarbu John Snow zapowiedział, że wytknie obu europejskim potęgom gospodarczym mało elastyczny rynek pracy i kosztowne systemy świadczeń socjalnych. Jego zdaniem, USA nie mogą być jedyną siłą napędową gospodarki światowej.

Krytyka USA za deficyty?

Z kolei Stanom Zjednoczonym grozi krytyka, zwłaszcza ze strony MFW, olbrzymich deficytów: budżetowego i na rachunku bieżącym. Według prognozy Białego Domu, pierwszy z nich może osiągnąć w bieżącym roku finansowym rekordowy poziom 521 mld USD, drugi zaś zamknął 2003 r. rekordem w wysokości 541,8 mld USD.

Reklama
Reklama

Inną przeszkodą na drodze do szybszego wzrostu gospodarczego są wysokie ceny ropy naftowej. Problem ten dostrzega Bank Światowy oraz kraje wysoko uprzemysłowione.

Poza problemami merytorycznymi MFW będzie musiał zająć się obsadzeniem wakującego stanowiska dyrektora zarządzającego po ustąpieniu Horsta Kohlera, który zamierza kandydować w wyborach prezydenckich w Niemczech. Ministrowie finansów Unii Europejskiej wytypowali na jego miejsce byłego hiszpańskiego ministra gospodarki Rodrigo Rato.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama