Reklama

Prezes zaskoczony wyceną Mieszka

Kurs akcji producenta słodyczy - Mieszka - rośnie jak na drożdżach. Od środy walory spółki zyskały 60%, kosztują już 5,25 zł. Być może inwestorzy spodziewają się dobrych wyników spółki w I kwartale. Firma opublikuje je w poniedziałek.

Publikacja: 24.04.2004 08:57

7 kwietnia posiadacze jednej akcji Mieszka otrzymali prawo poboru pięciu nowych papierów serii E po 1,03 zł każdy. 27 kwietnia prawa poboru będą notowane po raz ostatni. Obecna cena akcji Mieszka oznacza, że po zakończeniu emisji wartość rynkowa spółki przekroczy 200 mln zł. - Dla mnie oznacza to bardzo mocną wycenę - mówi Marek Moczulski, prezes firmy. - W dłuższej perspektywie taka kapitalizacja nie powinna jednak dziwić.

Zamieszanie

z powodu praw poboru

Od dłużnego czasu akcje Mieszka nie podlegały znaczącym wahaniom. To się zmieniło na początku kwietnia, kiedy akcjonariuszom przyznano prawo poboru - kurs spadł z 11,6 zł do 4,56 zł, chociaż zgodnie z prostą kalkulacją matematyczną cena powinna obniżyć się do 2,8 zł (kapitał dzieli się na 6,8 mln akcji, po emisji serii E ich liczba zwiększy się do 40,8 mln sztuk). Tymczasem są prawie dwa razy droższe. - Nie wiem, jak to wytłumaczyć. Być może inwestorzy bardzo uwierzyli w spółkę - twierdzi M. Moczulski.

Na trzech ostatnich sesjach zwiększyły się także obroty. W czwartek wyniosły nawet 8,5 mln zł. W ostatnim czasie akcje sprzedawały fundusze DWS (zmniejszyły zaangażowanie do 4,9%), a także OFE Generali (ma już tylko 0,68% akcji). W sumie fundusze emerytalne kontrolują mniej niż 10% akcji spółki. Być może to one kontynuowały sprzedaż. Jedynym akcjonariuszem posiadającym powyżej 5% akcji jest inwestor strategiczny Central European Confectionary Holdings. Zapowiadał, że może objąć wszystkie papiery (34 mln) serii E. Inwestor udzielił spółce na początku marca pożyczki w wysokości ponad 23 mln zł. Umorzy ten dług za 22,5 mln nowych akcji. Motorem wzrostu prawdopodobnie byli jednak drobni akcjonariusze, ponieważ wolumen jednej transakcji na ostatnich sesjach rzadko przekraczał 10 tys. papierów.

Reklama
Reklama

Wyniki będą lepsze?

Mieszko w 2003 r. poniósł aż 12 mln zł straty netto (rok wcześniej 5,7 mln zł zysku). To rekordowy minus w historii spółki. Firma w ubiegłym roku inwestowała w nowoczesne linie produkcyjne, posiłkując się kredytami. Popełniła błędy w polityce handlowej. Jej przychody wzrosły tylko o 2,6%, do 157 mln zł. Obecnie Mieszko ma już wyczyszczony bilans, uruchomił produkcję nowych wyrobów. Z zapowiedzi prezesa wynika, że w połowie roku spółka powinna być rentowna na poziomie operacyjnym, ale pierwsze efekty mogą być widoczne już w tym kwartale. - Jesteśmy na najlepszej drodze do obiecanej przeze mnie rentowności operacyjnej na poziomie 5% - uważa M. Moczulski.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama