Zgodnie z opublikowanym harmonogramem podwyżek, w połowie stycznia br. Ministerstwo Finansów zwiększyło podatek akcyzowy o 9,1%. Kolejne podniesienie stawek - tym razem o 10,4% - miało nastąpić w przyszłym roku. Kilka tygodni temu Ministerstwo Finansów zmieniło jednak zdanie i postanowiło jeszcze raz w tym roku podnieść akcyzę na papierosy. Łączy wzrost tego podatku miałby zatem wynieść w tym roku 13%.
- Jesteśmy zaskoczeni tą propozycją - ocenia pomysł Paweł Baś z firmy Philip Morris Polska, największego producenta papierosów w kraju. - Resort zapowiadał wcześniej, że styczniowe podniesienie stawek będzie jedynym w tym roku.
Jarosław Neneman, doradca ministra finansów, plany kolejnego podniesienia stawek na papierosy tłumaczył tym, że firmy tytoniowe obniżyły ceny. W efekcie tego do budżetu miały trafić mniejsze kwoty, niż zaplanował resort finansów, i aby zrealizować założenia konieczne są podwyżki stawek akcyzowych.
Jednak, gdy projekt rozporządzenia trafił do uzgodnień międzyresortowych, okazało się, że Ministerstwo Gospodarki i Pracy, ma na temat podwyżek akcyzy na papierosy zupełnie inne zdanie. Jak dowiedział się PARKIET, na tym tle doszło do ostrego sporu pomiędzy przedstawicielami obu ministerstw. Resort Jerzego Hausnera uznał, że styczniowa podwyżka akcyzy wystarczy, aby budżet dostał zaplanowane na ten rok pieniądze. Poparł tym samym stanowisko branży tytoniowej.
Co ciekawe, Ministerstwo Finansów uznało jednocześnie, że można sobie pozwolić na zmniejszenie innej stawki akcyzowej. Jak poinformowało w piątek biuro prasowe resortu, od 1 maja br. akcyza na kosmetyki będzie wynosić 10%, a nie jak pierwotnie zapisano w projekcie rozporządzenia - 25%.