Przejęcie fabryki Daewoo--FSO miało umożliwić podtrzymanie produkcji. Rover zapewniał też, że włoży w Żerań dodatkowo nawet 1 mld euro, aby m.in. wytwarzać model 75. Tymczasem pojawiły się informacje, że brytyjski koncern wysłał pismo informujące o zawieszeniu rozmów. Otrzymać je mieli minister skarbu Zbigniew Kaniewski oraz wiceminister gospodarki Jacek Piechota. - Rzeczywiście, dostaliśmy pismo od Rovera, w którym mowa o nowych propozycjach koncernu - potwierdza te doniesienia Magdalena Nienałtowska z biura prasowego resortu skarbu. O rezygnacji Rovera cicho za to w ministerstwie gospodarki. Nieosiągalny dziś był sam Jacek Piechota, odpowiedzialny za negocjacje z Brytyjczykami. Biuro prasowe rzecznika zapowiedziało tylko, że w poniedziałek odbędzie się w tej sprawie konferencja prasowa.
Również władze Daewoo-FSO zdają się nic nie wiedzieć o pogłoskach o wycofaniu brytyjskiej firmy z inwestowania na Żeraniu. - Nic o tym w firmie się nie mówi, zresztą prezes jest na rozmowach w Seulu - poinformował nas Michał Relewicz, członek zarządu spółki.