Indeks nastrojów instytutu Ifo, podniósł się do 96,3 pkt z 95,4 pkt w marcu. Poprawa zaskoczyła ekspertów, którzy oczekiwali spadku wskaźnika do 95,2 pkt.
Zaufanie przedsiębiorców do gospodarki niemieckiej wzrosło dzięki spadkowi kursu euro do dolara. Zeszłoroczne wzmocnienie wspólnej waluty europejskiej doprowadziło do pogorszenia konkurencyjności eksportu, odbijając się na wynikach licznych przedsiębiorstw uzależnionych od rynków zagranicznych. Po osiągnięciu w lutym rekordowego poziomu 1,2930 USD kurs euro obniżył się jednak o 8%, co poprawiło perspektywy niemieckich eksporterów.
Popyt zagraniczny ma wciąż decydujące znaczenie dla całej gospodarki, gdyż głównie od niego zależy wzrost produktu krajowego brutto. Popyt wewnętrzny, zwłaszcza konsumpcyjny, jest bowiem niewielki ze względu na duże bezrobocie. Problem ten dotyczy zresztą większości krajów strefy euro.
Stagnacja w gospodarce niemieckiej kontrastuje z nabierającym tempa wzrostem w USA. Ekonomiści szacują, że w I kwartale 2004 r. amerykański PKB powiększył się o 5% wobec 4,1% w ciągu ostatnich trzech miesięcy 2003 r. Tymczasem - według szacunków Bundesbanku - w Niemczech wzrost gospodarczy wyniósł w I kwartale prawdopodobnie tylko 0,25%.
Podobnie jak w Niemczech, nastroje przedsiębiorców poprawiły się też w Belgii. Również tam niespodziewany wzrost zaufania do gospodarki, odnotowany w kwietniu, wiąże się z osłabieniem euro, co jest zrozumiałe ze względu na silne uzależnienie belgijskiej gospodarki od eksportu.