"Rosnąca niestabilność polityczna zmniejsza prawdopodobieństwo uchwalenia ustaw koniecznych do uzdrowienia finansów publicznych. Według obecnych szacunków NBP, istnieje duże prawdopodobieństwo przekroczenia II progu ostrożnościowego, tj. 55% PKB już w 2004 r" - napisano w komunikacie uzasadniającym kwietniową decyzję Rady Polityki Pieniężnej (RPP), która zaostrzyła swoje nastawienie, ale utrzymała stopy procentowe na dotychczasowym poziomie.
Niestabilność polityczna jest głównie związana ze zbliżającą się rezygnacją premiera Leszka Millera 2 maja. Nie ma wciąż pewności czy kandydatowi na nowego szefa rządu Markowi Belce uda się stworzyć rząd.
W zależności jak rozwinie się sytuacja na polskiej scenie politycznej będzie (lub też nie) wprowadzony plan racjonalizacji wydatków publicznych autorstwa wicepremiera ds. gospodarczych Jerzego Hausnera. Celem planu jest zahamowanie szybkiego przyrostu długu publicznego.
Sam Hausner mówił, że przekroczenie 55% PKB w 2004 roku mogłoby oznaczać (na podstawie ustawy o finansach publicznych) konieczność przygotowania budżetu na 2006 rok z nadwyżką wobec 45,3 mld zł deficytu przewidzianego na 2004 rok. (ISB)
ks/bb