Wtorkowe notowania złotego zdominowane zostały przez zmiany kursów walutowych na świecie. Umocnienie się euro do dolara przełożyło się na wzrost ceny wspólnej waluty do 4,788 zł. Kurs dolara prawie się nie zmienił i wyniósł wczoraj po południu 4,014 zł. Wartość naszego pieniądza wobec koszyka tych walut nie jest w stanie wyraźniej oddalić się od ostatniego minimum. W tej sytuacji trudno mówić o sygnałach zakończenia trwającej od wielu miesięcy deprecjacji.

Pomimo dobrych informacji z amerykańskiej gospodarki euro zyskało wczoraj na wartości wobec dolara. Po południu kosztowało 1,192 USD. Za wcześnie jednak mówić o odwróceniu trwającej od ponad 2 miesięcy spadkowej tendencji euro. Na razie sytuacja przypomina tę z lata ub.r. Wspólna waluta w około 2 miesiące straciła wtedy 11 centów, teraz od szczytu dzieli ją 10 centów. Dzienny MACD osiągnął poziom, przy którym zakończyła się poprzednia korekta, wypełniony został minimalny zasięg ruchu, wynikający z formacji podwójnego szczytu. Moment na zwrot notowań jest zatem dogodny. Krokiem w tym kierunku stanie się pokonanie przez euro poziomu 1,2 USD, a potem 1,21 USD.