Pół roku temu 10 studentów z koła naukowego przy SGH siadło do pisania pracy, w której zdiagnozowali stan polskiego rynku kapitałowego, pokazali możliwe ścieżki rozwoju i zaproponowali wiele korzystnych dla rynku rozwiązań. Wczoraj wnioskami podzielili się z przedstawicielami rynku kapitałowego.
- Ożywienie gospodarcze, perspektywa konwergencji, czyli wyrównania poziomu polskiej gospodarki z unijnymi i niski poziom stóp procentowych to czynniki, które sprzyjają rozwojowi naszego rynku - wymienia Maciej Dzwonkowski, współautor pracy i wiceprezes Klubu Inwestora. Kolejne pozytywne zjawiska to m.in. zmiana sposobu oszczędności Polaków (przepływ środków do funduszy inwestycyjnych) i napływ środków do OFE (prognoza na 2009 r. to aktywa w wysokości 150 mld zł).
Niestety, lista zagrożeń dla warszawskiego parkietu, jakie widzą autorzy, jest równie długa. Wśród nich znalazły się wciąż mały rozmiar GPW w porównaniu z giełdami zachodnimi, niska płynność i duża koncentracja kapitału w rękach strategicznych inwestorów, co często prowadzi do wycofywania spółek z obrotu.
- Poważnym czynnikiem ryzyka jest też wycofanie się z parkietu inwestorów indywidualnych. Podatek giełdowy powinien być zawieszony. Choć dziś nie ma to większego znaczenia, bo jest hossa, może być zagrożeniem w momencie bessy czy zwiększenia atrakcyjności innych instrumentów inwestycyjnych - uważa M. Dzwonkowski.
Wśród zaleceń dla polityki gospodarczej znalazło się przyspieszenie prywatyzacji z wykorzystaniem giełdy. - Spółki, które znajdują się w rękach Skarbu Państwa i mogą wejść na giełdę, mają kapitalizację ok. 40 mld zł - wynika z pracy przygotowanej przez studentów. Kolejna kwestia to podatki dla emitentów. - Korzystnym rozwiązaniem byłoby obniżenie podatku CIT dla spółek debiutujących na parkiecie do 16-17%. Nie wpłynęłoby to w sposób znaczący na budżet, a przyciągnęłoby na parkiet nowe firmy - twierdzi M. Dzwonkowski.