Simple zredukowało koszty. Zatrudnienie spadło o ponad 20% (w porównaniu z początkiem 2003 r.). - Dopasowaliśmy strukturę organizacyjną do poziomu obrotów - stwierdził prezes Siedlarski. Firma, oferująca m.in. własne rozwiązania do zarządzania przedsiębiorstwem, ma już za sobą większość wydatków na przygotowania nowszych wersji oprogramowania. Ich powstanie było wymuszone wejściem Polski do EU i związanymi z tym zmianami w prawie. - Kończymy testy "unijnych wersji". Mam nadzieję, że niedługo będziemy mogli rozpocząć sprzedaż - wskazał S. Siedlarski. Przyznał, że zainteresowanie klientów takimi rozwiązaniami stale rośnie. - Akcesja Polski do Unii może być dla spółek takich jak nasza motorem do szybkiego zwiększania sprzedaży - mówił.

Firmy chcą inwestować w IT

Dodatkowo Simple korzysta na ożywieniu gospodarczym. Firmy chętniej inwestują w nowoczesne rozwiązania. - I kwartał był dla nas bardzo pracowity - powiedział prezes. Nie chciał ujawnić wyników za ten okres. Będą znane 5 maja. Przyznał jedynie, że sprzedaż była porównywalna z I kwartałem ub.r. (wtedy sięgnęła 3,8 mln zł). Simple wypracowało także dodatni wynik netto. Przed rokiem zysk wyniósł 58 tys. zł. Kolejne kwartały ub.r. kończyły się jednak stratą. Teraz ma być inaczej. - Po pierwszych miesiącach widoczna jest wyraźna poprawa - zaznaczył S. Siedlarski. Jego zdaniem, firma powinna zakończyć cały 2004 rok na plusie. W 2003 r. strata przekroczyła 1 mln zł.

Inwestor? - Tak, ale później

Sławomir Siedlarski podtrzymał zeszłoroczne deklaracje, że Simple chciałoby w przyszłości połączyć się z większą firmą informatyczną. - Nie jest to jednak dla nas sprawa życia lub śmierci - mówił. - Po prostu uważamy, że w branży takiej jak nasza, podmioty muszą stale inwestować w badania i rozwój. Na to potrzeba środków, a takimi dysponują duże organizacje - dodał. Przyznał, że najpierw Simple musi poprawić wyniki finansowe. - Musimy pokazać, że możemy być równorzędnym partnerem - wskazał. - Prowadzimy wstępne rozmowy, utrzymujemy kontakty. Ale traktujemy to jako element średnioterminowej strategii, a nie priorytetowe zadanie na ten rok - podsumował.