W pierwszych trzech miesiącach ub.r. drugi pod względem aktywów niemiecki bank notował stratę netto 9 mln euro. Tym razem miał zysk w kwocie 53 mln euro. Analitycy ankietowani przez Bloomberga oczekiwali jednak wyniku blisko czterokrotnie wyższego.

Według deklaracji Dietera Rampla, dyrektora generalnego banku, po zakończeniu restrukturyzacji - obejmującej sprzedaż aktywów wartych 4 mld USD i zmniejszenie zatrudnienia o 11 tys. osób - najważniejszym zadaniem miało być zwiększanie przychodów. W minionym kwartale ta sztuka się nie udała. Spadły one o 2%, do 2,32 mld euro. Wyraźnie - o 8,5%, do 1,29 mld euro - zmniejszyły się wpływy odsetkowe.

- Wyniki rozczarowują, szczególnie jeśli porówna się je z konkurencją - stwierdził Juergen Homola, cytowany przez Bloomberga analityk z Cominvest Asset Management z Frankfurtu. Bezpośredni rywal, a równocześnie kandydat do fuzji - Commerzbank - w I kwartale osiągnął zysk najwyższy od przeszło trzech lat.

Wynik finansowy HVB, inwestora w notowanym na GPW Banku Austria i pośrednio w Banku BPH, w minionym kwartale byłby jeszcze gorszy, gdyby nie sprzedaż za ponad 80 mln euro udziałów w dwóch spółkach. HVB podał, że w raporcie za ten kwartał zostaną uwzględnione 40 mln euro, otrzymane za papiery browaru Brau&Brunnen.

Inwestorzy nie pozostali obojętni na kiepskie wyniki niemieckiego banku. Akcje na frankfurckiej giełdzie przejściowo traciły nawet 10% i handlowano nimi po 14,4 euro, kursie najniższym od października.