Reklama

Czekamy na korzyści ze szczytu

Na szczyt gospodarczy w Warszawie przybyli prawie wszyscy zaproszeni goście. Łącznie w ok. 50 debatach wzięło udział ponad 1,5 tys. osób, głównie ze świata polityki i biznesu. Czy na spotkaniu zapadły jakieś konkretne decyzje? Organizatorzy są przekonani, że będą one efektem wielu rozmów kuluarowych.

Publikacja: 04.05.2004 09:26

Europejski Szczyt Gospodarczy w Warszawie przebiegł - wbrew obawom niektórych - płynnie i bez zakłóceń. W spokojnej atmosferze odbywały się debaty w hotelu Victoria, wyjątkowo spokojnie było też na ulicach stolicy, co może być zasługą wyjątkowej mobilizacji sił porządkowych, ale również samych protestujących alterglobalistów. Ich czwartkowa demonstracja (zgromadziła kilka tysięcy osób) - zgodnie z obietnicami - miał pokojowy przebieg. Zdaniem obserwatorów, bardziej przypominała ona berlińską "Paradę Miłości" niż gwałtowne demonstracje znane z poprzednich szczytów gospodarczych w Genui czy Pradze.

Podczas World Economic Forum zorganizowano kilkadziesiąt debat związanych z tematyką Unii Europejskiej. Większość z nich dotyczyła spraw gospodarczych i politycznych, ale znalazło się również miejsce dla dyskusji na tematy społeczne, religijne czy lżejsze rozmowy dotyczące np. zdrowego odżywiania.

O gospodarce...

"Perspektywy wzrostu gospodarki europejskiej", "Rozwój gospodarki w Europie Środkowowschodniej", "Tworzenie Europy przyjaznej dla biznesu", "Strefa euro: lepiej w niej, czy poza nią?", "Agenda Lizbońska: jak nowa Europa sprosta globalnym wyzwaniom", "Jak wzmocnić europejskie rynki kapitałowe", "Przyszłość rynków finansowych w Europie" - to tylko niektóre tematy dyskusji dotyczących tematów z szeroko rozumianej tematyki gospodarczej, które odbyły się podczas forum.

Konkluzji z dyskusji jest wiele. Polska powinna jak najszybciej wprowadzić wspólną walutę - tak zgodnie twierdzili na forum prezydencki kandydat na premiera profesor Marek Belka i prezes Narodowego Banku Polskiego - Leszek Balcerowicz. - Poszerzenie Unii przyczyni się w krajach wstępujących do przyspieszenia wzrostu gospodarczego - mówił wicepremier, słowacki minister finansów Ivan Miklos. - W obecnych czasach konsolidacji zagrożeniem dla giełd jest proces wycofywania małych spółek z obrotu przez ich dużych branżowych inwestorów - ostrzegał prezes warszawskiej GPW Wiesław Rozłucki. Rządy krajów wchodzących do Unii Europejskiej powinny położyć większy nacisk na prywatyzację. Dzięki temu spółki będą mogły liczyć na zastrzyk kapitału od inwestorów - zgodnie stwierdzili uczestnicy panelu poświęconego rynkom kapitałowym. - Polska jest postrzegana jako atrakcyjny rynek w tej części Europy dla zagranicznych inwestycji - mówił Brian Henderson z banku inwestycyjnego Merrill Lynch, odpowiedzialny za rynki w Europie Środkowowschodniej i Afryce. Podkreślał, że niestabilna sytuacja polityczna w naszym kraju nie jest tu dużą przeszkodą, ponieważ inwestycje zwykle mają charakter długoterminowy (5-10 lat), a wejście Polski do Unii powinno ustabilizować sytuację.

Reklama
Reklama

Specjalny panel poświęcono problemom energetycznym UE. - Poszerzenie wspólnoty oznacza, że wzrośnie zapotrzebowanie na surowce energetyczne. A Unia jest uzależniona od importu, przede wszystkim z Rosji - powiedział Wilhelm Bonse-Geuking, kierujący niemieckim oddziałem brytyjskiego koncernu paliwowego BP. Uspokajał jednak Petr Zołotariew, reprezentujący czołowy rosyjski koncern naftowy Jukos. - Nie powinniśmy myśleć o polityce. Zasady dostaw ropy ustali rynek - mówił.

... i o polityce

Oprócz biznesmenów Warszawa gościła liczne grono polityków. Przy czym można było zauważyć, że wśród głów państw dominowali przede wszystkim przedstawiciele państw z naszego regionu. Z Europy Zachodniej forum gościło tylko prezydentów Szwajcarii, Rumunii i Niemiec.

Jednym z ciekawszych tematów rozmów były stosunki poszerzonej Unii z Rosją. Prezydenta Putina reprezentował na forum jego doradca Siergiej Jastrzębski. Zapewnił, że "Rosja pozytywnie ocenia poszerzenie, ponieważ stabilizuje ono sytuację w Europie i promuje rozwój demokracji". - Będziemy się jednak procesowi integracji bacznie przyglądać, aby upewnić się, że przyjęcie do Unii Europejskiej dawnych republik radzieckich oraz byłych państw komunistycznych nie będzie działać przeciwko rosyjskim interesom - dodał jednak.Prezydent Aleksander Kwaśniewski zadeklarował, że z racji na bardzo dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi Polska może być rzecznikiem rozwoju stosunków transatlantyckich (na linii UE-USA). Podkreślał, że - w jego przekonaniu - NATO powinno być otwarte na nowych członków. W podobnym tonie wypowiadał się prezydent Niemiec, Johannes Rau, który jest zdania, że gwarancję bezpieczeństwa na świecie może dać tylko współpraca Europy z Ameryką.

Najciekawiej w kuluarach

Najbardziej interesujące stwierdzenia można było usłyszeć w nieformalnych rozmowach, w przerwach między obradami. Minister gospodarki Jerzy Hausner powiedział, że w przyszłym rządzie Marka Belki, jeśli dojdzie do jego utworzenia, chciałby skupić się bardziej na sprawach gospodarczych, i chciałby żeby problemami społecznymi zajął się inny resort. Zasygnalizował też możliwość połączenia ministerstw skarbu i gospodarki. Jan Kulczyk, właściciel Kulczyk Holding, udziałowiec wielu polskich przedsiębiorstw, w tym PKN Orlen, opowiedział się za prowadzeniem rozmów na temat połączenia płockiego koncernu z węgierskim MOL-em. Zbigniew Wróbel, prezes PKN Orlen, zapewnił, że przejęcie czeskiego Unipetrolu nie opóźni tempa rozwoju spółki.

Reklama
Reklama

Prezes GPW Wiesław Rozłucki wyraził nadzieję, że do prywatyzacji giełdy dojdzie już w 2005 r. Zapewnił, że niebawem zostanie wybrany doradca prywatyzacyjny, który pomoże podjąć decyzję, w jaki sposób będzie przebiegać ten proces. Czy poprzez sprzedaż akcji w publicznej ofercie pierwotnej, czy wybranemu inwestorowi, czy też w jakiś inny sposób. Prezes PZU - Cezary Stypułkowski - stwierdził, że debiut PZU z technicznego punktu widzenia jest możliwy już wiosną przyszłego roku. - Warunkiem jest jednak porozumienie się akcjonariuszy, czyli Eureko i Skarbu Państwa - podkreślił. Dodał, że widzi możliwość zbliżenia PZU i PKO BP ponieważ obie firmy mają podobny profil klientów.

Spośród gości zagranicznych ciekawą uwagę wygłosił Petr Zołotariew z Jukosu, który pozytywnie ocenił konsolidację środkowoeuropejskiego sektora naftowego i nie wykluczył, że jego firma będzie chciała zaangażować się w ten proces.

Trzeba poczekać na wymierne efekty spotkania

- Mamy nadzieję, że rozmowy te przyniosą wymierne efekty - mówił w środę podczas konferencji otwierającej szczyt Klaus Schwab, dyrektor generalny World Economic Forum. Czy tak rzeczywiście będzie? Czas pokaże, tym bardziej że większość decyzji dotyczących inwestycji, kontraktów, nowych projektów, zapada nie podczas obrad plenarnych, ale w trakcie indywidualnych rozmów. Być może przede wszystkim temu miały służyć liczne "zamknięte" rozmowy niedostępne dla mediów. - O żadnych konkretnych decyzjach nie wiem. Ale podczas rozmów zakulisowych na pewno mogły takie zapaść - podsumował rzecznik forum Andrzej Jonas. Dyrektor polskiego komitetu organizacyjnego Marek Kłoczko zapewnił, że po minach uczestników kuluarowych rozmów było widać, że były one bardzo owocne.

Ile kosztował szczyt

Od 10 do 12 mln zł kosztował Warszawę szczyt gospodarczy - szacuje wiceprezydent stolicy Władysław Stasiak. Podkreśla, że większość pieniędzy była przeznaczona na zakup sprzętu dla policji i straży pożarnej. Ok. 3 mln zł wydano na zorganizowanie zielonych szkół dla dzieci i młodzieży ze śródmieścia. W. Stasiak zapowiada, że miasto chciałoby uzyskać z budżetu państwa zwrot części wydatków.

Reklama
Reklama

Przedstawiciele World Economic Forum, firmy organizującej szczyt, jeszcze przed jego rozpoczęciem zapowiadali, że dokładne koszty będzie można przedstawić dopiero kilka tygodni po zakończeniu imprezy. Jak poinformowali w ubiegłym tygodniu PARKIET, wstępnie ich budżet na warszawską imprezę wynosił 1,5 mln euro i chcieliby "się zmieścić" w tej kwocie.

Ankieta na temat UniiOk. 650 uczestników szczytu w Warszawie wzięło udział w ankiecie, która - według "Financial Times" - zawierała sześć kluczowych pytań na temat rozszerzenia. 80% pytanych uznało, że poszerzenie nie powinno zakończyć się na 25 krajach. Blisko 90% jest zdania, że nowo przyjęte kraje będą miały "pozytywny wpływ na kontynuację debaty na temat reform ekonomicznych". Blisko 70% twierdzi, że "Unia nie podzieli się na sztywne obozy". Jednak aż 47% wyraża obawy, że akcesja krajów o silnym nastawieniu proatlantyckim zwiększy podziały wewnątrz wspólnoty.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama