Europejski Szczyt Gospodarczy w Warszawie przebiegł - wbrew obawom niektórych - płynnie i bez zakłóceń. W spokojnej atmosferze odbywały się debaty w hotelu Victoria, wyjątkowo spokojnie było też na ulicach stolicy, co może być zasługą wyjątkowej mobilizacji sił porządkowych, ale również samych protestujących alterglobalistów. Ich czwartkowa demonstracja (zgromadziła kilka tysięcy osób) - zgodnie z obietnicami - miał pokojowy przebieg. Zdaniem obserwatorów, bardziej przypominała ona berlińską "Paradę Miłości" niż gwałtowne demonstracje znane z poprzednich szczytów gospodarczych w Genui czy Pradze.
Podczas World Economic Forum zorganizowano kilkadziesiąt debat związanych z tematyką Unii Europejskiej. Większość z nich dotyczyła spraw gospodarczych i politycznych, ale znalazło się również miejsce dla dyskusji na tematy społeczne, religijne czy lżejsze rozmowy dotyczące np. zdrowego odżywiania.
O gospodarce...
"Perspektywy wzrostu gospodarki europejskiej", "Rozwój gospodarki w Europie Środkowowschodniej", "Tworzenie Europy przyjaznej dla biznesu", "Strefa euro: lepiej w niej, czy poza nią?", "Agenda Lizbońska: jak nowa Europa sprosta globalnym wyzwaniom", "Jak wzmocnić europejskie rynki kapitałowe", "Przyszłość rynków finansowych w Europie" - to tylko niektóre tematy dyskusji dotyczących tematów z szeroko rozumianej tematyki gospodarczej, które odbyły się podczas forum.
Konkluzji z dyskusji jest wiele. Polska powinna jak najszybciej wprowadzić wspólną walutę - tak zgodnie twierdzili na forum prezydencki kandydat na premiera profesor Marek Belka i prezes Narodowego Banku Polskiego - Leszek Balcerowicz. - Poszerzenie Unii przyczyni się w krajach wstępujących do przyspieszenia wzrostu gospodarczego - mówił wicepremier, słowacki minister finansów Ivan Miklos. - W obecnych czasach konsolidacji zagrożeniem dla giełd jest proces wycofywania małych spółek z obrotu przez ich dużych branżowych inwestorów - ostrzegał prezes warszawskiej GPW Wiesław Rozłucki. Rządy krajów wchodzących do Unii Europejskiej powinny położyć większy nacisk na prywatyzację. Dzięki temu spółki będą mogły liczyć na zastrzyk kapitału od inwestorów - zgodnie stwierdzili uczestnicy panelu poświęconego rynkom kapitałowym. - Polska jest postrzegana jako atrakcyjny rynek w tej części Europy dla zagranicznych inwestycji - mówił Brian Henderson z banku inwestycyjnego Merrill Lynch, odpowiedzialny za rynki w Europie Środkowowschodniej i Afryce. Podkreślał, że niestabilna sytuacja polityczna w naszym kraju nie jest tu dużą przeszkodą, ponieważ inwestycje zwykle mają charakter długoterminowy (5-10 lat), a wejście Polski do Unii powinno ustabilizować sytuację.