Nakreślony ostatnio scenariusz niestety się sprawdza. Z jednej strony, mamy pogłębienie spadków, z drugiej jednak - ruch w dół odbywa się w ślimaczym tempie, z nielicznymi "szarpnięciami". Z pewnością nie można powiedzieć, że wykrystalizował się jakiś wyraźny trend. Niestety, nie wydaje mi się, by sytuacja miała ulec poprawie w przyszłym, skróconym tygodniu.
Na rynku kontraktów akcyjnych największe zainteresowanie wzbudzają kontrakty na KGHM. Po przełamaniu poziomu 30 zł w środku tygodnia, kolejna sesja przyniosła zdecydowaną dominację sprzedających. Wyprzedaż dodatkowo odbywała się na bardzo dużych obrotach, co z pewnością nie wróży dobrze na najbliższe tygodnie. Niemniej jednak skala spadków w ostatnich dniach jest bardzo duża i obecnie prawdopodobne wydaje mi się wyhamowanie w okolicy 27 zł. Podejście do przełamanej linii trendu wzrostowego to raczej zbyt ambitne zadanie, jednak jakaś korekta powinna być. Dlatego rozsądne wydaje mi się zrealizowanie zysków z krótkich pozycji. Przydatne byłoby uspokojenie sytuacji przed kolejną falą spadkową, która mogłaby przełamać wsparcia w postaci szczytów z końca ubiegłego roku. To z kolei otworzy drogę do dalszej zdecydowanej przeceny.
W przypadku Pekao rynek znalazł punkt równowagi na wysokości 125 zł i wydaje się, że poziom ten stanowi dosyć solidne wsparcie. Jego przełamanie będzie trudne. Podobne wyhamowanie spadków ma miejsce w przypadku PKN. W tym wypadku za wsparcie mogą służyć lokalne szczyty z lutego. Dodatkowo duże znaczenie ma znajdująca się obecnie na wysokości 29,2 zł linia trendu wzrostowego z ostatnich miesięcy. Jej zdecydowane przełamanie może - podobnie jak w przypadku KGHM - odwrócić trend.