Komitet Otwartego Rynku Rezerwy Federalnej, obradujący pod przewodnictwem Alana Greenspana, bez głosu sprzeciwu postanowił, że podstawowa stopa procentowa w USA nadal będzie wynosić 1%. Takiej decyzji zresztą powszechnie się spodziewano, a każda inna byłaby sporą niespodzianką.
Także zgodnie z oczekiwaniami Fed wycofał się z marcowych deklaracji, że zachowa "spokój" w podnoszeniu stóp. Porzucił pogląd, że ryzyko deflacji wciąż istnieje, ale uznał, że inflacja nie przyspieszyła jeszcze na tyle, by uzasadniać podwyżkę. Według analityków, zmiana nastawienia może jednak oznaczać, że stopy pójdą wreszcie w górę. Po niedawnym wystąpieniu Greenspana przed Kongresem twierdzili, że Fed jest skłonny zaostrzyć politykę w sierpniu. Teraz wskazują nawet na najbliższe posiedzenie, które odbędzie się w przyszłym miesiącu.
W czerwcu zeszłego roku trzynasty raz z kolei bank centralny obciął stopę repo do 1%, poziomu najniższego od 45 lat. Decyzję tłumaczył zagrożeniem deflacją i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Od tego momentu w gospodarce jednak wiele się zmieniło. Tempo wzrostu PKB było w drugim półroczu najszybsze od połowy lat 80., a prognozy mówią, że w tym roku też będzie wysokie i przekroczy 4%. Groźbę deflacji zażegnano, co więcej, pojawiły się pierwsze oznaki wzrostu cen. Łatwiej też o zatrudnienie - w marcu przedsiębiorcy utworzyli 308 tys. etatów, najwięcej od czterech lat.
Coraz więcej inwestorów jest zdania, że w takiej sytuacji na podwyżkę stóp jest już najwyższa pora. Wśród nich są m.in. Warren Buffett, drugi po Billu Gatesie najbogatszy człowiek na świecie, i Bill Gross, jeden z najbardziej znanych menedżerów funduszy obligacji. Pierwszy twierdzi, że Greenspan spóźnia się z podwyżkami, bo gospodarka już jest wystarczająco rozgrzana. B. Gross jest bardziej dosłowny. - Nigdy nie powinno się obniżać podstawowej stopy do tak niskiego, ratującego przed deflacją, poziomu - mówi. Jego zdaniem, Fed powinien bezzwłocznie, jedną decyzją, podnieść stopę do 2,5%.
Ich poglądy podzielają ekonomiści. - Inflacja znowu wystawiła swoją szpetną głowę - mówi, cytowany przez agencję Bloomberga, Charles Plosser, profesor ekonomii z Uniwersytetu Rochester, współprzewodniczący grupy śledzącej politykę Fedu. - Twierdzimy, że główna stopa funduszy federalnych powinna pójść w górę, i to natychmiast - dodaje. Do podwyżki stóp wezwali niedawno także publicyści z wpływowych dzienników - "The New York Times" i "The Wall Street Journal".