Niekorzystny przebieg dla posiadaczy akcji miała środowa sesja na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Indeks największych spółek stracił 1,8% przy obrotach na poziomie 300 mln zł. Aktywność inwestorów była więc o blisko połowę większa niż podczas wtorkowej zwyżki. Jest to pierwszy niekorzystny sygnał dla posiadaczy akcji. Drugi, to luka bessy z 29 kwietnia. Kupującym nie udało się pokonać utworzonego przez nią oporu ani we wtorek, ani na początku wczorajszych notowań. Ostatecznie skapitulowali, pozwalając na spadek do najniższego poziomu od 25 marca. Wreszcie trzecia i chyba najbardziej niekorzystna wiadomość dla optymistów, to sygnał sprzedaży wynikający z wybicia się indeksu w dół z kanału wzrostowego. Dolna linia tego układu znajduje się tuż powyżej 1770 pkt. Pokonana została 29 kwietnia, czyli tego samego dnia, kiedy utworzyła się luka bessy. Wtorkowe testowanie górnego ograniczenia luki, równie dobrze można uznać za ruch powrotny do przełamanej linii trendu.
To wszystko stawia posiadaczy akcji w nie najlepszej sytuacji. Opuszczenie kanału wzrostowego zapowiada kontynuację przeceny do około 1640 pkt. Wsparcie będą tu tworzyły szczyty z sierpnia i października 2003 roku (wykres tygodniowy). Opór, którego pokonanie znacznie zmniejszy możliwość realizacji pesymistycznego scenariusza znajduje się na wysokości 1785 pkt. Wydaje się, że w chwili obecnej jedyną szansą przed uniknięciem zmiany trendu na spadkowy, jest główna linia hossy. Ta, prowadzona od dołka z końca kwietnia 2003 roku przez minimum z listopada znajduje się teraz na wysokości 1700 pkt. Można oczekiwać, że w trakcie najbliższych sesji byki będą mobilizować siły, by obronić ten poziom, więc z ewentualną sprzedażą najlepiej wstrzymać się do jego pokonania.
Pociechą dla kupujących nie są wskaźniki techniczne. Wprawdzie niektóre z nich dotarły już do poziomów wyprzedania, co może ograniczać krótkoterminowy potencjał dalszej zniżki, ale z drugiej strony są obecnie na dawno niewidzianych poziomach (najniższych od ponad 6 miesięcy), co źle świadczy o średnioterminowej kondycji byków.