W czwartek uwaga inwestorów koncentrowała się przede wszystkim na posiedzeniu Bank Of England (BOE) i ECB. Rynki oczekiwały podniesienia stóp procentowych przez (BOE) i pozostawienia bez zmian przez ECB. I tak się stało. Stąd też decyzje te nie miały wpływu na zachowanie europejskich indeksów, które od rana systematycznie traciły na wartości. Tego trendu nie zdołały odwrócić również lepsze tygodniowe dane o liczbie osób ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych w USA (315 tys. wobec oczekiwanych 335 tys. osób). Taka reakcja może być pochodną, bądź oczekiwania na jutrzejszy, dużo istotniejszy miesięczny raport z rynku pracy, bądź też, co jest bardziej prawdopodobne, mogła być odczytana jako kolejna zapowiedź podwyżki stóp procentowych.
Spadki w Europie wystraszyły graczy z Wall Street. Główne indeksy rozpoczęły dzień od zniżki. Ale nawet bez tego należało się liczyć ze spadkami. Rozkład wolumenu na ostatnich sesjach sugerował, iż mieliśmy do czynienia jedynie ze wzrostową korektą, po zakończeniu której rynek będzie szedł do dołu. Najlepiej to widać na wykresie Nasdaq Composit. Pod koniec ubiegłego tygodnia wyraźnie oddalił się on od 100-dniowej średniej i zbliżył do lokalnego dołka z 23 marca br. (1902 pkt.). Z uwagi na rosnącą przewagę korpusową oraz liczne sygnały sprzedaży (m.in. na MACD) należy oczekiwać przełamania wsparcia. Okazja ku temu jest tym większa, że po środowej sesji powstał idealny układ do wygenerowania świecowej formacji kontynuacji - trójki bessy. Realizacja takiego scenariusza otworzy drogę do 1750 pkt., gdzie znajduje się 38,2-proc zniesienie półtorarocznej hossy. Zresztą nawet bez tej formacji, los indeksu wydaje się być przesądzony.
Nad kupnem akcji można się zastanawiać dopiero w okolicach 1750 pkt. Chociaż mając na uwadze perspektywę niechybnego wzrostu stóp procentowych czy też zapowiadany już proces schłodzenia chińskiej gospodarki, to wydaje się, że będzie to jedynie okazja do korekty, po zakończeniu której Nasdaq będzie kontynuował spadki. Wszystko więc wskazuje na to, ze bessa ponownie zawita (-ła) na rynek technologiczny.