W zestawieniu PARKIETU uczestniczyło 11 instytucji zarządzających aktywami (tzw. asset management). Prowadzone przez nich portfele podzielone są na trzy grupy: wysokiego ryzyka (akcyjne), zrównoważone i dłużne (tzw. bezpieczne). Choć wszystkie strategie zakończyły kwartał zyskiem - zarządzający w większości przypadków nie pokonali benchmarków, czyli punktów odniesienia (np. indeks giełdowy czy rentowność bonów skarbowych). Na 71 portfeli, tylko 27 miało wyższe osiągnięcia od swoich wzorców.
Najwięcej w minionym kwartale dał zarobić rynek akcji. Środki inwestowane według strategii akcyjnych powiększyły się od 7,6% do ponad 30%. Lokując pieniądze w portfelach dłużnych można było uzyskać stopę zwrotu na poziomie od 0,85%, do 4,1%.
Unia okazała się
zaskoczeniem
- Pierwszy kwartał był na rynku akcji bardzo korzystny - komentuje Tomasz Adamski, wiceprezes Skarbiec IM. - Dobre dane makro - sprzedaż detaliczna, produkcja sprzedana przemysłu, bilans wymiany handlowej, pozytywnie przełożyły się na wyniki spółek, w szczególności tych mniejszych - twierdzi. Michał Szymański, zarządzający ING Investment Management, dodaje jeszcze drugi ważny czynnik wzrostów - oczekiwanie wejścia Polski do Unii Europejskiej. - Siła tego czynnika była dla mnie dość zaskakująca, biorąc pod uwagę fakt, że akcesja była oczekiwana od dłuższego czasu. Jednak dopiero w tym roku część funduszy zagranicznych zakwalifikowała polski rynek i cały region do swoich strategii inwestycyjnych - dodaje.