Jak poinformował nas Jarosław Neneman, doradca ministra finansów, decyzji w sprawie czasowego zmniejszenia stawek akcyzowych można się spodziewać w połowie tygodnia. Kwota obniżki nie będzie duża, najprawdopodobniej ok. 5 groszy na litrze.

Pomysł, aby zmniejszyć stawki tego podatku, zrodził się w związku z gigantycznym wzrostem cen ropy naftowej na światowych rynkach. W ślad za nimi drożały, oczywiście, także paliwa na polskich stacjach benzynowych. Aby je ustabilizować resort gospodarki zgodził się, na prośbę PKN Orlen, na uwolnienie części rezerw paliwowych. Spółka uruchomiła je wczoraj, będzie zaś musiała uzupełnić do 10 lipca. Na rynek zostanie skierowana benzyna w ilości, która stanowi niewielką część sprzedaży kwartalnej samych benzyn.

Premier Marek Belka zasugerował też ministrowi finansów Andrzejowi Raczko, aby ten obniżył akcyzę na paliwa. Z apelem o "jak najszybsze obniżenie stawek podatkowych" zwróciła się do resortu finansów także Polska Izba Paliw Płynnych. Jej członkowie chcieliby, aby akcyza spadła na dłużej niż tylko dwa, trzy miesiące.

Jarosław Neneman poinformował w ubiegłym tygodniu, że decyzja MF będzie zależeć od poziomu cen ropy naftowej na rynkach światowych. Nie wiadomo więc, czy resort faktycznie zdecyduje się na cięcia. Początek tego tygodnia przyniósł bowiem spadek cen tego surowca na światowych giełdach. Ceny ropy w Londynie zmniejszyły się wczoraj o ok. 1,5 USD na baryłce. Była to reakcja na oświadczenie ministra ds. ropy Arabii Saudyjskiej Ali al-Naimiego, który zapowiedział, że konieczne jest zwiększenie dostaw tego surowca.