Saudyjski minister do spraw ropy powiedział, że Organizacja Państw Eksporterów Ropy Naftowej powinna podnieść limity wydobycia o 6,4%, by nie dopuścić do spowolnienia wzrostu gospodarczego przez nadmiernie wysokie ceny paliw. OPEC dostarczający jedną trzecią ropy na światowy rynek powinien zwiększyć kwoty co najmniej o 1,5 mln baryłek dziennie z obecnych 23,5 mln. Ali al-Naimi określił zwiększenie wydobycia jako konieczne. Po opublikowaniu tej wypowiedzi ceny ropy odnotowały największy spadek od pięciu miesięcy. Gdy w miniony piątek baryłka ropy kosztowała na nowojorskiej giełdzie już 40 USD, wysokie koszty paliw stały się przedmiotem kampanii przedwyborczej. Tymczasem amerykańska prasa przypomina, że w ub. miesiącu Arabia Saudyjska obiecała prezydentowi Bushowi obniżenie cen ropy przed wyborami. Być może sprawa podniesienia limitów wydobycia będzie dyskutowana przez ministrów OPEC już w przyszłym tygodniu w Amsterdamie przy okazji Międzynarodowego Forum Energetycznego. Zdaniem saudyjskiego ministra, decyzję OPEC powinien podjąć na najbliższym spotkaniu tej organizacji 3 czerwca w Bejrucie. Za zwiększeniem dostaw przez OPEC przemawia też spadek eksportu ropy z Iraku o jedną trzecią do 1 mln baryłek dziennie. Spowodowało go zniszczenie przez sabotażystów rurociągu łączącego pola naftowe na południu kraju z terminalami eksportowymi w Zatoce Perskiej. Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w czerwcu kosztowała po południu 36,05 USD, wobec 37 USD na piątkowym zamknięciu.

Cena miedzi spadła do poziomu najniższego od trzech miesięcy. Do wyprzedaży kontraktów przystąpiły bowiem fundusze hedgingowe w obawie, że spadnie zużycie tego metalu w Chinach. Tamtejszy rząd zapowiedział podniesienie stóp procentowych, by schłodzić koniunkturę gospodarczą. Chce też ściślej kontrolować ceny, by ograniczyć szybko rosnącą inflację. Wczoraj na Międzynarodowej Giełdzie Metali w Londynie za tonę miedzi płacono po południu 2555 USD, wobec 2607 na piątkowym zamknięciu.

Złoto w Londynie było wczoraj najtańsze od pół roku. Znaczną przecenę tego kruszcu spowodowało kolejne umocnienie się kursu dolara. W rezultacie złoto stało się za drogie dla inwestorów dysponujących innymi walutami i zmniejszyła się jego atrakcyjność dla funduszy hedgingowych jako inwestycji alternatywnej. Uncja złota z natychmiastową dostawą staniała w Londynie o 6,65 USD, do 372,45 USD.