Poseł Przemysław Gosiewski (PiS), projektodawca ustawy, powiedział, że pomoże ona rozwiązać problem nadmiernie zadłużonych osób. Szacuje, że problem ten dotyczy ponad 1 mln rodzin. Projekt przewiduje ogłoszenie upadłości konsumenckiej przez osobę fizyczną. Może to nastąpić wtedy, gdy nie reguluje ona swoich wymagalnych zobowiązań, a na dodatek przekraczają one wartość jej majątku.
Bankructwo będzie można ogłosić raz w życiu. Z chwilą złożenia wniosku nastąpiłoby wstrzymanie naliczania odsetek od wierzytelności. Do masy upadłości nie wchodziłoby mieszkanie o powierzchni nie większej niż 10 mkw. na osobę będącą na utrzymaniu dłużnika.
Sprawy o ogłoszenie upadłości ma rozpoznawać Konsumenckie Kolegium Orzekające, działające przy delegaturach Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dzięki przekazaniu spraw upadłościowych kolegiom, uniknie się paraliżu sądów. Według szacunków, rocznie może być aż 300 tys. przypadków upadłości. Sądy będą tylko kontrolować działalność kolegiów.
Zabezpieczeniem praw wierzycieli byłby zakaz rozporządzania przez dłużnika swoim majątkiem, który musiałby zostać ujawniony w całości. Jednocześnie następowałoby anulowanie umów, które zostałyby zawarte w okresie ostatnich 12 miesięcy przed złożeniem wniosku o upadłość, na mocy których dłużnik przeniósł część swojego majątku na inną osobę.
Wczoraj Ewa Kubis, wiceprezes UOKiK, powiedziała w Sejmie, że projekt ustawy powinien zostać zmieniony. Jego przyjęcie oznaczałoby wysokie koszty, związane z powołaniem Konsumenckich Kolegiów Orzekających oraz strukturą orzekania o upadłości.