Ceny ropy naftowej w pierwszej połowie dnia kontynuowały wczoraj na londyńskiej giełdzie poniedziałkowe spadki, ale po południu znowu zaczęły rosnąć. Od wzrostu cen rozpoczęły się też notowania na nowojorskiej giełdzie Nymex. W poniedziałek ceny obniżyły się o 2,8%, gdyż inwestorzy zareagowali wyprzedażą na apel saudyjskiego ministra do spraw ropy do państw z OPEC o podniesienie limitów wydobycia. Określił on zwiększenie dostaw jako konieczne, by droga ropa nie spowolniła wzrostu gospodarczego na świecie, co w rezultacie mogłoby doprowadzić do drastycznego spadku popytu na ten surowiec. Wczoraj uczestnicy rynku doszli do wniosku, że z dalszą wyprzedażą kontraktów należy się wstrzymać do momentu, aż saudyjski apel spowoduje decyzję OPEC. Nie zapadnie ona wcześniej niż 3 czerwca na spotkaniu kartelu w Bejrucie. O opinii w tej sprawie innych członków organizacji będzie można się jednak przekonać już w przyszłym tygodniu w czasie Międzynarodowego Forum Energetycznego w Amsterdamie.

Nastrojów na giełdach nie poprawiła nawet informacja o wcześniejszej niż planowano naprawie uszkodzonego w niedzielę rurociągu w Iraku i wznowieniu eksportu ropy z południowych pól poprzez terminale na Zatoce Perskiej. O obecnym poziomie cen przesądza wciąż wysoka premia doliczana do nich ze względu na zagrożone bezpieczeństwo dostaw z rejonu Bliskiego Wschodu. Wczoraj znowu doszło do walk w rejonie Gazy. Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w czerwcu kosztowała po południu 36,45 USD wobec 35,97 USD na poniedziałkowym zamknięciu.

Kontrakty na miedź zdrożały wczoraj, co było reakcją na ich znaczną przecenę na dwóch poprzednich sesjach. W piątek miedź staniała o 4,2%, gdyż dobre informacje z amerykańskiego rynku pracy potraktowano jako zapowiedź rychłego podniesienia stóp przez Fed. W poniedziałek ceny spadły o kolejne 2,5%, gdy chiński rząd zagroził kontrolą cen, co ma być kolejnym sposobem na schłodzenie koniunktury. To może oznaczać spadek popytu na miedź. Z najnowszej prognozy Morgan Stanley wynika jednak, że popyt na miedź przewyższy w tym roku jej wydobycie o ponad pół miliona ton. Na Międzynarodowej Giełdzie Metali w Londynie za tonę miedzi płacono po południu 2578 USD wobec 2543 USD na poniedziałkowym zamknięciu.

Złoto taniało czwarty dzień z rzędu, gdyż dolar umacniał się wobec euro i jena.

Uncja złota z dostawą w czerwcu staniała na rynku Comex o 80 centów, do 377,9 USD.