A co wydarzy się na rynku obligacji? - Jeżeli M. Belka nie przejdzie, reakcja rynku będzie negatywna - powiedział Maciej Słomka, szef dealerów obligacji w banku Pekao. Jego zdaniem, rentowność papierów pięcioletnich może wzrosnąć do ok. 8% z 7,74% w piątek po południu.
Kluczowa aukcja
- Polityka zejdzie w przyszłym tygodniu na drugi plan - stwierdził z kolei Tomasz Sikora, szef dealerów obligacji w BRE Banku. - Mocnego ruchu - w górę - oczekiwałbym tylko w przypadku, gdyby Belka niespodziewanie zyskał poparcie w Sejmie - dodał. Jego zdaniem, kluczowa dla rynku będzie w przyszłym tygodniu aukcja obligacji pięcioletnich. - Jeżeli Ministerstwo Finansów odwołałoby przetarg, ceny mogłyby wzrosnąć - powiedział dealer.
Polityka a akcje
Trwające od miesiąca zniżki na giełdzie są związane m.in. z tworzeniem nowego rządu. Bez wątpienia nie jest to jednak najważniejszy czynnik, który wywołał spadki i dlatego też żadne z rozstrzygnięć politycznych nie zdeterminuje notowań na dłużej. Większość analityków zgadza się, że w wyniku majowej przeceny doszło do zmiany trendu na giełdzie na spadkowy. W związku z tym można zakładać, że rynek będzie teraz bardziej wyczulony na złe informacje.
Inwestorzy od pewnego czasu byli świadomi, że szanse na uzyskanie przez gabinet sformowany przez Marka Belkę wotum zaufania w Sejmie są znikome. W dużym stopniu uwzględnili to w cenach akcji. Gdyby jednak okazało się, że znalazła się większość popierająca rząd, mogłoby dojść do odreagowania. Okazałoby się, że część inwestorów pozbywająca się papierów w obawie przed polityczną destabilizacją działała, opierając się na błędnych przesłankach. Teraz mogliby zdecydować się na odkupienie akcji. Gdy wotum zaufania nie uda się uzyskać, a amerykańskie giełdy zakończą piątkową sesję na minusie, początek nowego tygodnia prawdopodobnie będzie stał pod znakiem dalszej przeceny - twierdzą analitycy.