Prezes spółki Kai-Uwe Ricke na dorocznym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy powiedział, że "umiędzynarodowienie Deutsche Telekom jest głównym punktem strategii firmy, a w szczególności dotyczy to Europy Wschodniej". Ponieważ równie ważne dla tej spółki jest zmniejszenie zadłużenia, wszelkie zakupy będą starannie analizowane. Ricke powiedział, że wciąż chce kupić udziały w Polskiej Telefonii Cyfrowej, których jego spółka jeszcze nie ma. W ub.r. Deutsche Telekom dawał za nie 1,1 mld euro, ale do transakcji nie doszło, bo Elektrim nie dogadał się z posiadaczami obligacji w sprawie zmniejszenia zobowiązań.

Deutsche Telekom interesuje się Europą Wschodnią przede wszystkim dlatego, że wciąż mniej ludzi ma tu telefony komórkowe niż w zachodniej części kontynentu. Nasycenie tego rynku w takich krajach jak Polska jest prawie o połowę mniejsze niż na niektórych rynkach zachodnioeuropejskich.

Na sprzedaż wystawiono też 51% udziałów Cesky Telecom, dawnego monopolisty telekomunikacyjnego w Czechach. Czeski rząd chce sprzedać je przed końcem przyszłego roku i szuka już doradcy do tej transakcji.

Niemiecka spółka potwierdziła plany wypłaty dywidendy w przyszłym roku i zapowiedziała, że tegoroczny zysk przed odsetkami, podatkami, deprecjacją i amortyzacją (EBITDA) wzrośnie do co najmniej 19,2 mld euro. Przychody w ub.r. w Niemczech spadły o 1,7%, podczas gdy z działalności zagranicznej wzrosły o 15%. Deutsche Telekom ma firmy w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Austrii, a w Europie Wschodniej większościowe udziały w węgierskim koncernie telekomunikacyjnym Matav.

Bloomberg