Według "La Tribune", rząd rozważa dwie możliwości wspomożenia Alstoma kwotą 2,5 mld euro. Pierwszy scenariusz zakłada objęcie nowej emisji akcji, drugi przejęcie zadłużenia firmy. Ponadto pomoc może też zawierać gwarancje rządowe na nowe kredyty w kwocie 8,5 mld euro oraz sprzedaż niektórych aktywów spółki. W ratowanie spółki ma się zaangażować siedem banków-wierzycieli firmy, które tylko w ub.r. pożyczyły jej 1,2 mld euro.
Rządowa pomoc dla Alstoma, firmy produkującej m.in. szybkie pociągi TGV i urządzenia wykorzystywane w energetyce, będzie możliwa tylko w przypadku zgody władz antymonopolowych Unii Europejskiej. W poniedziałek komisarz ds. wolnej konkurencji UE Mario Monti poinformował, że prawdopodobnie będzie zgoda na takie działanie. Rynek oczekuje, że oficjalnie nastąpi ona jeszcze w tym tygodniu. To m.in. efekt negocjacji między Montim a nowym francuskim ministrem finansów Nicolasem Sarkozy. Ta informacja w poniedziałek spowodowała aż 17-proc. wzrost kursu akcji Alstoma. Wczoraj notowania spółki lekko spadały.
Władzom Francji zależy na ratowaniu Alstoma, by ochronić ok. 20 tysięcy miejsc pracy (na całym świecie firma zatrudnia ok. 80 tysięcy osób). Firma w I połowie roku fiskalnego, kończącego się 31 marca br., miała stratę netto w wysokości 624 mln euro.
Alstom, kiedyś jeden z najpotężniejszych koncernów przemysłowych nie tylko we Francji, ale również w skali europejskiej, powstał w 1989 r. pod nazwą GEC Alstom jako joint venture firmy Compagnie Generale d?Electricite (obecnie Alcatel) i brytyjskiej spółki General Electric Co. Plc. (obecnie Marconi). Firma przyjęła obecną nazwę w 1998 r. podczas pierwszej publicznej sprzedaży akcji.
Bloomberg