Sprzedaż samochodów klasy SUV obniżyła się w kwietniu br. o 15% w porównaniu z analogicznym miesiącem 2003 r. - wynika z danych opublikowanych przez Autodata, firmę badającą trendy na amerykańskim rynku motoryzacyjnym. Także w maju popyt na duże, mniej ekonomiczne auta, będzie dużo mniejszy - sygnalizują dealerzy. Mimo gwałtownego spadku, w całym roku 2004 sprzedaż SUV-ów wciąż była wyższa o 7,8% niż w pierwszych czterech miesiącach ub.r. W tym samym czasie sprzedaż wszystkich samochodów wzrosła o 3,1%.
Najbardziej ucierpiały największe modele. Popyt na niezwykle popularne po wojnie w Iraku hummery spadł o 25% i ich producent General Motors po raz pierwszy musiał się ratować atrakcyjnymi rabatami (do 3000 USD) lub korzystniejsze dla klientów oprocentowaniem kredytów. Największy producent aut na świecie podwyższył także rabaty na inne SUV-y. W ślad GM podążyły także inne koncerny wielkiej trójki - Ford i DaimlerChrysler. Dla amerykańskich producentów kryzys paliwowy jest bardzo złą wiadomością. Rynek SUV-ów i półciężarówek był jedynym, na którym wciąż utrzymywali przewagę nad koncernami z Japonii i Niemiec. Co więcej, na pojazdach użytkowo-terenowych osiągano największy zysk. Teraz sytuacja może zmienić się na niekorzyść.
Do tej pory sprzedaż popularnych aut użytkowo-terenowych wzrastała niezależnie od fluktuacji na rynku paliwowym. Okazało się jednak, że ceny ropy naftowej przekroczyły granicę tolerancji Amerykanów, którzy przy zakupie kolejnego samochodu zaczęli zwracać większą uwagę na jego ekonomiczność albo odłożyli decyzję o kilka miesięcy, do czasu wyjaśnienia sytuacji na rynku paliwowym. Według CNW Marketing Research, przeciętny Amerykanin odkłada dziś decyzję o zakupie nowego auta typu SUV o 4,6 miesiąca, podczas gdy średnia dla całego rynku wynosi 3,1 miesiąca. - Wszyscy czekają na to, co się stanie na rynku paliw - twierdzi prezes CNV Art Spinella.
Kryzys na rynku paliw prawdopodobnie wciąż będzie narastał. Ceny benzyny w USA przekroczyły w minionym tygodniu psychologiczną granicę 2 dolarów za galon (3,78l), a w wielu stanach o wyższych podatkach lokalnych za galon paliwa lepszej jakości trzeba już płacić ponad 3 USD. Według ekspertów od rynku paliwowego, wysokie ceny paliw utrzymają się przez całe lato, a najwyższy poziom powinny osiągnąć w czerwcu.
Sytuacja jest na tyle poważna, że linie lotnicze, firmy spedycyjne, kompanie taksówkowe zaczęły nakładać na klientów dodatkowe opłaty, aby zrównoważyć podwyżki.