Ropa naftowa taniała wczoraj w Londynie po 5 sesjach wzrostu, wywołanego zaostrzeniem sytuacji na Bliskim Wschodzie i obawami o braki paliw w USA. Amerykańskie rafinerie podwyższyły w tym miesiącu moce przerobowe do poziomu najwyższego od prawie roku, by zwiększyć dostawy benzyny przed rozpoczynającym się już za kilka dni sezonem urlopowych wyjazdów Amerykanów. Analitycy spodziewali się też wzrostu rezerw ropy w Stanach Zjednoczonych o 1 mln baryłek w minionym tygodniu, a benzyny o 1,3 mln baryłek. Raport o stanie zapasów Departament Energetyki opublikuje dzisiaj po południu. Od jego treści może zależeć cena ropy w najbliższych dniach.
W dłuższej perspektywie na jej obniżenie mogłoby wpłynąć przede wszystkim uspokojenie sytuacji na Bliskim Wschodzie i oddalenie zagrożenia atakami terrorystycznymi. A na to na razie się nie zanosi. Analitycy uważają nawet, że podniesienie limitów wydobycia przez OPEC może mieć ograniczony wpływ na cenę ropy, bo kartel ten już teraz produkuje o 2 mln baryłek dziennie więcej, niż ustalił. Wczoraj jednak na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w lipcu kosztowała po południu 37,16 USD wobec 37,91 USD na poniedziałkowym zamknięciu.
Miedź w Londynie staniała wczoraj do poziomu najniższego od końca stycznia. Na spadki cen tego metalu miały wpływ informacje o mniejszych zakupach miedzi przez Chiny i silniejszy dolar. Analitycy oceniają, że na chińskim rynku daje się już zaobserwować nadpodaż miedzi. W kwietniu w chińskiej gospodarce widać już było pierwsze skutki zaostrzenia przez tamtejsze władze warunków kredytowania inwestycji. Wzrosły one w minionym miesiącu o 35% w stosunku rocznym do 399 mld juanów (48 mld USD). Dynamika była więc mniejsza od marcowych 44%. W chińskiej gospodarce następuje więc spowolnienie realizacji projektów w infrastrukturze i w przemyśle, co oznacza, że rząd może doprowadzić do wyhamowania rozpędzonej gospodarki. W ub.r. miedź zdrożała o 50%, głównie w wyniku rekordowego popytu w Chinach. Wczoraj na Międzynarodowej Giełdzie Metali w Londynie za tonę miedzi płacono po południu 2475 USD w porównaniu z 2513 USD na poniedziałkowym zamknięciu.
Kontrakty terminowe na złoto staniały wczoraj w Nowym Jorku po raz pierwszy od 3 sesji. Zdecydowało o tym umocnienie kursu dolara wobec euro po informacji o pogorszeniu nastrojów inwestycyjnych w Niemczech. Uncja złota z dostawą w czerwcu staniała na nowojorskim rynku Comex o 1,9 USD (0,5%) do 377,7 USD.