Zysk netto TIM-mu, prowadzącego sieć hurtowni z wyrobami elektrycznymi i elektroenergetycznymi według nowego budżetu ma w tym roku wynieść 4,5 mln zł, a przychody 170 mln zł. - Kwiecień był najlepszym miesiącem w historii firmy, ale gros przychodów spółka generuje w drugiej połowie roku - mówi Krzysztof Folta, prezes TIM-u.
Firma korzysta na poprawie koniunktury w branży. Poprawia nie tylko wyniki finansowe, ale też inne wskaźniki. Udział należności przeterminowanych, czyli powyżej 30 dni we wszystkich należnościach, wynosi 6%. Dwa lata temu było to 40%. - Okres zatorów płatniczych mamy już za sobą - zapewnia K. Folta. Spadły też zobowiązania przeterminowane firmy, co ma szczególne znaczenie przy negocjowaniu cen z dostawcami.
Zmniejszył się też czas rotacji towarów o 18 dni i wynosi obecnie 45 dni. Firma zwiększyła liczbę stałych odbiorców. Ma ich prawie 790, a przed rokiem było 630. - Ci klienci generują 80% przychodów spółki - twierdzi K. Folta. Prezes przewiduje, że podwyżka VAT na materiały budowlane nie będzie mieć znaczenia dla spółki w dalszej części roku.
Zarząd TIM-u przedstawił projekty uchwał na WZA, które odbędzie się 26 czerwca. Zaproponuje umorzenie ponad 3,6 mln akcji (kapitał zakładowy dzieli się obecnie na 24,2 mln walorów), które spółka skupiła od czerwca 2002 r. do grudnia 2003 r. Płaciła średnio 0,52 gr za jedną. To powinno pozytywnie przełożyć się na kurs akcji spółki - mówi K. Folta. Wczoraj na zamknięciu sesji walory wyceniono na 1,7 zł, o ponad 1,7% niżej niż dzień wcześniej.