Reklama

Priorytetem jest uwolnienie zawodu

Z Jackiem Maciejewiczem, prezesem Związku Maklerów i Doradców, rozmawiają Piotr Wojtaszek i Krzysztof Woch

Publikacja: 20.05.2004 09:26

Na początku roku odbył się zjazd Związku Maklerów i Doradców. Mimo szumnych apeli, frekwencja nie dopisała. Dlaczego?

Przyznaję, frekwencja była niska, jeśli weźmiemy pod uwagę konieczność określenia, czego oczekujemy od Związku, jakie działania trzeba podjąć i jaką formę ma przyjąć zawód maklera i doradcy.

Z czego to wynika? Może ZMiD jest niepotrzebną instytucją?

To świadectwo braku identyfikacji ludzi ze Związkiem, wiary i świadomości, że można coś zmienić, jeśli chodzi o uwarunkowania formalnoprawne, które dotyczą naszych zawodów. Uważam, że datą graniczną dla Związku jest 2006 r. - wtedy mają się zakończyć prace nad tzw. dużą nowelizacją regulacji dotyczących publicznego obrotu papierami wartościowymi. Jeśli uda się wnieść do nowej ustawy odpowiednie rozwiązania, będzie to oznaczać, że Związek jest potrzebny. Jeśli nie - dalsze istnienie nie ma sensu.

O jakie rozwiązania będziecie się starać?

Reklama
Reklama

Najważniejszym zadaniem dla Związku będzie przygotowanie i promowanie regulacji prawnych, umożliwiających wykonywanie wolnego zawodu doradcy inwestycyjnego oraz, w pewnym stopniu, maklera. Wydaje się nam, że takie atrybuty jak kwalifikacje, bezpośrednia relacja z klientem oraz podporządkowanie zasadom etyki zawodowej predysponują takie zawody do miana wolnych. Chcemy zaproponować, by doradcy inwestycyjni zarządzali aktywami w formie spółki jawnej, komandytowej, komandytowo-akcyjnej oraz partnerskiej. Natomiast samo doradztwo inwestycyjne mogłoby odbywać się w formie indywidualnej działalności gospodarczej. Tu substytutem obowiązków kapitałowych byłaby polisa ubezpieczeniowa od odpowiedzialności cywilnej. Warto dodać, że rozwiązania te są zgodne z dyrektywami Unii Europejskiej, w tym z uzgodnionym tekstem nowej dyrektywy w zakresie usług inwestycyjnych - ISD 2, która powinna wejść w życie w tym roku.

Znacznie trudniejsze będzie pełne uwolnienie zawodu maklera. Ale i tu widzimy pewne możliwości, w szczególności w sytuacji oddzielenia realizacji zleceń od funkcji kustodialnej (depozyt aktywów - przyp. red.). Pewną szansę na zmianę warunków wykonywania zawodu stworzyłoby również wprowadzenie do ustawy instytucji agenta domu maklerskiego z szerokimi prerogatywami, w tym z możliwością przyjmowania zleceń, świadczenia usług doradczych i oferowania papierów wartościowych. W każdym razie zarysowują się ciekawe pomysły odnośnie do prowadzenia przez maklerów własnej działalności w warunkach obowiązujących i projektowanych dyrektyw unijnych.

Dlaczego uwolnienie zawodów jest tak ważne? Jakie korzyści będą mieli maklerzy i doradcy, jakie rynek?

Dziś podmioty maklerskie prowadzą działalność w formie spółki akcyjnej. Doradcy i maklerzy podlegają wyłącznie stosunkowi służbowemu, wynikającemu z umowy o pracę. Chcemy doprowadzić do sytuacji, by mogli pracować na własny rachunek, by doradca czy makler mogli stworzyć spółkę osobową działającą pod własnym nazwiskiem. Miałoby to funkcjonować analogicznie jak w przypadku kancelarii prawnych, zawodu doradcy podatkowego czy praktyki lekarskiej. Poza tym cały czas możliwe byłoby podleganie stosunkowi pracy, ale na zasadach szczególnych.

Uprawianie wolnego zawodu jest ważne z powodu relacji między klientem a maklerem czy doradcą. W razie jakichkolwiek nieprawidłowości czy błędów klient pociągnie do odpowiedzialności bezpośrednio konkretną osobę. Ta szczególna więź może sprawić, że podniesie się jakość usług. Dodatkowo dbałaby o to korporacja zawodowa. W razie uchybień wyciągałaby konsekwencje w ramach odpowiedzialności dyscyplinarnej.

Druga ważna kwestia to niezależność merytoryczna. Chodzi o to, aby np. w ramach specyficznego stosunku służbowego doradca inwestycyjny w zakresie merytorycznej strony swojej opinii inwestycyjnej nie podlegał naciskom ze strony swojego pracodawcy i aby wynikało to wyraźnie z przepisu prawa.Jeśli zawody zostaną uwolnione, przynależność do Związku będzie obowiązkowa?

Reklama
Reklama

Tak, w kontekście proponowanych zmian wydaje się, że Związek powinien w pełni stać się organizacją samoregulującą ze wszystkimi cechami korporacji zawodowej. Obowiązkowa przynależność byłaby konsekwencją uwolnienia zawodu i miałaby przełożenie na odpowiedzialność dyscyplinarną i podporządkowanie się zasadom etyki zawodowej. Dziś taki obowiązek nie ma sensu. Związek natomiast nie powinien regulować kwestii wydawania zezwoleń na wykonywanie zawodu. Ta kompetencja musi pozostać w gestii Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Regulator powinien też utrzymać bieżący nadzór nad bezpieczeństwem obrotu, jeśli chodzi o działalność maklerską i doradczą.

Wspomniał Pan o etyce zawodowej. Jak ZMiD zamierza potraktować sprawę manipulacji na rynku terminowym z 4 lutego?

Związek będzie rozpatrywać to zdarzenie pod kątem zgodności z zasadami etyki. Czy była to manipulacja - oceni sąd. Najważniejsze, by takie, pojedyncze jednak, przypadki nie rzutowały na całe środowisko. Żadne rozwiązania prawne nie zastąpią bowiem ludzkiej przyzwoitości.

Jak wygląda sytuacja finansowa związku? Głośno było o waszych problemach i raporcie, gdzie wytknięte zostały nieprawidłowości w gospodarowaniu. Czy coś zaskoczyło Pana, kiedy został Pan szefem organizacji?

Nie, zaskoczenia nie było. O raporcie nie chciałbym mówić, bo został objęty tajemnicą wewnątrzzwiązkową. Kondycja finansowa nie wymaga radykalnych działań, jak choćby sprzedaż nieruchomości, w której mieści się biuro Związku. Zorganizowaliśmy kolejną edycję kursów szkoleniowych i mamy zaplanowany budżet na najbliższe miesiące. Nie rozwiązany został natomiast długookresowy sposób finansowania Związku. Dziś ściągalność składek członkowskich jest bardzo niska, co wynika z braku identyfikacji z organizacją. W konsekwencji zbyt dużo czasu i wysiłku zarząd poświęca na organizowanie szkoleń, przygotowanie materiałów na kursy itd., co ma umożliwić finansowanie naszych bieżących wydatków. Zaznaczam przy tym, że wszyscy członkowie zarządu pracują społecznie. Naszym zadaniem powinno być natomiast przede wszystkim promowanie korzystnych rozwiązań prawnych dla środowiska, a nie zajmowanie się działalnością szkoleniową. Oczywiście, działalność szkoleniowa jest potrzebna, ale jako dodatkowa.

Dlaczego płacenie składek miałoby się zmienić w przyszłości?

Reklama
Reklama

Wydaje się, że będzie to naturalną konsekwencją wprowadzenia korzystnych dla środowiska rozwiązań prawnych, świadczących o naszej skuteczności. Co więcej, chcemy zaangażować w ten proces jak najwięcej członków. Naszym narzędziem będzie strona internetowa i serwis z dostępem tylko dla osób z licencją. Chcemy konsultować z nimi poszczególne projekty, aby wypracować najbardziej praktyczne rozwiązania. Myślę, że to zaktywizuje nasze środowisko.

Dziękujemy za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama