Początek roku był bardzo dobry dla grupy MacroSoftu. Sprzedaż wzrosła rok do roku z 6,7 mln zł, do 9,8 mln zł. Przed rokiem spółka zarobiła 700 tys. zł. Teraz już 1,8 mln zł.

Obiecujący II kwartał

- Mamy nadzieję, że także w II kwartale nasze obroty będą większe o 30% w porównaniu z ub.r. - powiedział Sławomir Kosz, prezes MacroSoftu. Wtedy wyniosły 6,2 mln zł. To oznacza, że spółka liczy na 8-9 mln zł przychodów. - Na pewno nasz wynik netto będzie lepszy niż przed rokiem - dodał prezes. W II kw. 2003 r. spółka miała stratę w wysokości 120 tys. zł. Kolejny kwartał będzie już gorszy. - Wakacje są dla spółek informatycznych słabszym okresem. Będziemy chcieli wysłać część pracowników na zaległe urlopy - mówił prezes. Koniec roku przyniesie ożywienie. - Liczymy, że w skali całego roku nasze obroty wzrosną o kilkanaście procent - stwierdził S. Kosz. Zysk netto będzie rósł dużo szybciej. - Bylibyśmy bardzo zadowoleni, gdyby udało się go podwoić - oznajmił prezes. W 2003 r. grupa MacroSoftu zarobiła niecały 1 mln zł.

Kapitały z giełdy

Prezes S. Kosz nie wyklucza, że pod koniec tego roku MacroSoft zdecyduje się podwyższyć kapitał. - Z uwagą przyglądamy się sytuacji na giełdzie. Jeśli dobra koniunktura utrzyma się, sięgniemy po środki od akcjonariuszy - stwierdził. Pieniądze, maksymalnie kilkanaście milionów złotych, spółka przeznaczy na rozwój produktów. Myśli także o akwizycjach. - Na ten cel możemy wydać ok. 10 mln zł - powiedział prezes.