Zgodnie z poprawką do projektu prawa telekomunikacyjnego zaproponowaną przez sejmową Komisję Infrastruktury, nie będzie już można kupić anonimowo telefonu komórkowego na kartę. Posłowie opowiedzieli się tym samym za rejestracją tzw. usług pre-paid (telefonu na kartę). Według parlamentarzystów, każdy użytkowników telefonu na kartę będzie identyfikowany. Specjaliści uważają, że rejestracja pomoże w walce z przestępczością - twierdzi wiceminister infrastruktury Wojciech Hałka.
- Z punktu widzenia bezpieczeństwa kraju i dążenia do zmniejszenia przestępczości, poprawka nic nie da - uważa Jacek Kalinowski, rzecznik PTK Centertel. - Trudno będzie sprawdzić, czy z telefonu zarejestrowanego na nazwisko emeryta Nowaka, nie korzysta przestępca Kowalski - tłumaczy.
Konieczność rejestracji klientów w segmencie pre-paid (w sumie trzej operatorzy GSM mają ich ok. 10 mln) oznacza dodatkowe koszty dla sieci. Oprócz stworzenia bazy danych nowych klientów, firmy telefonii komórkowej musiałyby stworzyć analogiczną dla już korzystających z ich usług. J. Kalinowski mówi, że jak zwykle koszty zmian narzuconych ustawowo poniósłby klient. - Rejestracja stanowiłaby zaprzeczenie wolności rozmowy i możliwości zmiany usługi, która jest jednym z głównych czynników przyciągających użytkowników telefonów na kartę - dodaje.
Antoni Mielniczuk, rzecznik Polskiej Telefonii Cyfrowej, argumentuje, że rejestracja użytkowników w segmencie pre--paid miałaby sens jedynie wtedy, gdyby wprowadziły ją wszystkie kraje, a nie tylko Polska. - Ktoś, kto będzie chciał nadużyć funkcji pre-paidu, wyjedzie do Czech albo na Ukrainę. Tam kupi nierejestrowaną kartę, przyjedzie do Polski i zrobi to, co miał zrobić - wskazuje. - Argumenty projektodawców są zupełnie nietrafione - mówi.