Inwestycja w Elektrowni Łagisza (blok energetyczny o mocy 460 megawatów) to wydatek ok. 400 mln euro (1,9 mld zł). PKE, największy polski producent energii elektrycznej, chciał rozpocząć ją już w ubiegłym roku. Nie udało się jednak zamknąć finansowania. Brakuje ok. 30% wartości inwestycji.

Termin i formuła ewentualnej emisji nie są przesądzone. - Wysłaliśmy zapytania do kilkunastu instytucji finansowych, które mogłyby przygotować i przeprowadzić emisję. Na ich oferty czekamy do przyszłego tygodnia - powiedział Paweł Gniadek, rzecznik PKE.

Banki nie chcą kredytować przedsięwzięcia bez gwarancji długoterminowej sprzedaży energii z nowego bloku. Tymczasem rząd pracuje nad projektem zakładającym rozwiązanie zawartych wcześniej kontraktów długoterminowych (KDT), zmierzając do pełnego urynkowienia energetyki. Innym wyjściem jest kontrakt na eksport energii z nowego bloku. PKE znalazł chętnych na jej kupno we Włoszech i Szwajcarii. Jest jednak problem z dostarczeniem energii do granic Polski.

Według wcześniejszych zapowiedzi, w czwartym kwartale br. mniejszościowy pakiet akcji PKE miałby trafić na GPW. Obecnie Ministerstwo Skarbu Państwa rozważa, czy skierować na giełdę akcje obecnego PKE, czy raczej upublicznić akcje całej grupy energetycznej, tworzonej z udziałem koncernu. Wówczas oferta zostałaby przesunięta na 2005 r. lub na początek 2006 r.

PAP