O przyszłości branży rozmawiali jej przedstawiciele podczas wczorajszej konferencji "Polskie hutnictwo w Unii Europejskiej - nowe otwarcie", zorganizowanej przez Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości.
- Na korzyść działa utrzymująca się dobra koniunktura na stal - podkreśla Romuald Talarek, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo--Handlowej. - Zużycie wzrosło do 7,7 mln ton. Hutnictwo ma dobre perspektywy.
Jednak polski rynek jest nadal skazany na import. Wynika to przede wszystkim z niedostosowania struktury produkcji do potrzeb rynku. Aby to zmienić, potrzebne są inwestycje. Mogą je zapewnić inwestorzy strategiczni. W ub.r. takich inwestorów znalazły Polskie Huty Stali (obecnie Ispat Polska Stal), Huta Ostrowiec i Huta Zawiercie. Być może wkrótce poznamy inwestora strategicznego dla Huty Częstochowa.
Jak zapewnia Frantisek Chowaniec, prezes Ispat Polska Stal, inwestycje w hutach tworzących IPS ruszą jeszcze w tym roku. Program inwestycyjny musi być jednak dopasowany do planów całej grupy LNM. Tylko wtedy można osiągnąć efekt synergii. Także Angel Pueyo, prezes zarządu Celsa Huta Ostrowiec, zapowiada zrealizowanie w hucie inwestycji na 270 mln zł. W tym roku pochłoną one 70 mln zł.
Dobra konkiunktura na stal spowodowała znaczny wzrost obrotów wyrobami stalowymi. Z dobrej passy cieszą się dystrybutorzy. Po latach barterowych rozliczeń i kompensat rynek został ucywilizowany. Wejście inwestorów na polski rynek spowodowało wprowadzenie rozliczeń gotówkowych.